fot. Team Visma | Lease a Bike

Belg swój sezon zakończy wyścigiem Super 8 Classic. Nie zobaczymy go niestety na czempionatach Europy i świata.

Wout van Aert w tym roku zaliczył „tylko” dwa zwycięstwa, ale były to naprawdę ważne triumfy. Najpierw był najlepszy w Sienie na etapie Giro d’Italia, a niedawno w wielkim stylu wygrał na Polach Elizejskich ostatni etap „Wielkiej Pętli”.

– To dla mnie naprawdę dobry sezon z wielkimi triumfami, które przyszły jeden po drugim. Ponownie głównymi celami były klasyki oraz Tour de France. Cieszę się, że wreszcie zadebiutowałem w Giro, podobnie jak w zeszłym roku na hiszpańskiej Vuelcie. Taka różnorodność jest mi potrzebna i bardzo mnie motywuje

– informuje kolarz w wypowiedzi dla swojej drużyny.

W ostatniej części sezonu van Aert zadebiutuje w Deutschland Tour, później zobaczymy go w Bretagne Classic – Ouest-France, GP de Québec i GP de Montréal, a ostatnim wyścigiem będzie Super 8 Classic.

– Ważne jest, aby nadal wyznaczać sobie ważne cele na ostatnią część sezonu, a dzięki temu kalendarzowi z pewnością nam się to udało. Jednocześnie, po tak napiętym sezonie, kluczowe jest, aby nie przesadzić. Dlatego zdecydowaliśmy się zakończyć mój sezon po Super 8 Classic i pominąć mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy

– podsumował zwycięzca 10. etapów Tour de France.

Poprzedni artykułArctic Race of Norway 2025: Tom Pidcock wygrywa królewski etap. Strong broni koszulkę lidera
Następny artykułDylan van Baarle wzmacnia Soudal Quick – Step
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze