Fot.: Le Tour de France Femmes avec Zwift / A.S.O / Pauline Ballet

Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime) wygrała po finiszu ze zdziesiątkowanego kraksą peletonu trzeci odcinek Tour de France Femmes. Mocno ucierpiała dziś Demi Vollering (FDJ – SUEZ). W czołówce przyjechała Katarzyna Niewiadoma. 

Trzeci etap kobiecej „Wielkiej Pętli” liczył aż 163 kilometry i prowadził z La Gacilly – Angers. Na płaskiej trasie była jedna górska i jedna lotna premia. Odcinek zdecydowanie sprzyjał sprinterkom.

Niestety do dzisiejszego etapu nie przystąpiła dwukrotna triumfatorka Giro d’Italia Women, czyli Elisa Longo Borghini.

Od samego początku rywalizacji mieliśmy wiele ataków. W ucieczkę zabrały się: Alison Jackson (EF Education-Oatly), Sara Martín (Movistar Team), Clémence Latimier (Arkéa – B&B Hotels Women) oraz Catalina Anais Soto (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi).

Na Côte de la Richardière (1,7km; śr. 4,7%) jako pierwsza zameldowała się Jackson, ale dziś w klasyfikacji górskiej niezagrożona była Elise Chabbey (FDJ – SUEZ). W połowie dystansu ucieczka miała ponad 3 minuty przewagi.

Peleton cały czas kontrolował sytuację głównie dzięki pracy Team SD Worx – Protime. Ucieczka dojechała do lotnej premii w Vern-d’Anjou. Nie było walki, a pierwsza linię przejechała Alison Jackson. W peletonie najszybsza była Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime).

Niestety 35 kilometrów przed metą mieliśmy kraksę w środku peletonu, w której ucierpiała między innymi Eugenia Bujak (Cofidis).

Peleton z kilometra na kilometr zbliżał się do ucieczki. 10 kilometrów przed metą rozpoczęły się ataki w czołówce. Nie było już współpracy i dlatego duża grupa nie miała problemów z dogonieniem ucieczki.

Ostatnie kilometry były dość trudne technicznie. 3700 metrów przed metą mieliśmy ogromną kraksę, w której ucierpiała między innymi Demi Vollering (FDJ – SUEZ). Peleton bardzo się podzielił, a w pierwszej grupie było około 20 zawodniczek.

O zwycięstwie zadecydował sprint z tej małej grupy. Zdecydowanie najszybsza okazała się Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime). Druga była Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike), która została nową liderką wyścigu.

Na ósmym miejscu finiszowała Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto), a trzy oczka niżej Kaja Rysz (Roland Le Dévoluy).

Wyniki 3. etapu Tour de France Femmes 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 


Wszystko o 4. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:

Poprzedni artykułEthias-Tour de Wallonie 2025: Davide Donati sensacyjnym zwycięzcą
Następny artykułTour de Pologne 2025: Oficjalny skład reprezentacji Polski
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Kasia bez strat gdzie hehe główną rywalką leżała etap na plus

Ricky
Ricky

Nie wiem czy byłoby dobrze, gdyby kolejny rok Kasia wygrała „dzięki” kraksie głównej rywalki ale z drugiej strony, parafrazując ulubione powiedzenie ekspertów piłkarskich, „takie jest kolarstwo”.

Marcin
Marcin

Nie zgadzam się, że Kasia wygrała rok temu dzięki kraksie Volering, bo tą zgubiła raczej zbyt duża pewność siebie. Zamiast szybko wsiadać na rower, to się ociągała zapewne myśląc, że odrobi w górach. Przeliczyła się. Kasia dobrze robi, że trzyma się czuba peletonu. Kosztuje to więcej sił, ale jest bezpieczniejsze co widzieliśmy wczoraj.

Bart
Bart

@ Marcin: chyba oglądałeś inny wyścig. Gdyby nie kraksa i brak pomocy SD dla Demi, Kasia nie miałaby szans na końcowe zwycięstwo. Dodatkowo na ostatnim etapie pomogły jej „rywalki” ciągnąc pod górę i na płaskich fragmentach. Nie da się ukryć, że zachowanie Volering jest, delikatni mówiąc, beznadziejne, i w peletonie nie jest zbyt lubiana, ale nie ma co się dziwić. Natomiast bez wątpienia zarówno w zeszłym roku, jak i w tym, jest najmocniejsza w stawce.

A Kasia? No cóż, kibicuję z całego serca, mam nadzieję że wygra, że mimo przesadnych zobowiązań medialnych jakie miała przez ostatni rok udało się jej przygotować należytą formę.

Grzegorz
Grzegorz

Wyścig kobiet do mężczyzn to tak jak porównać Tatry i Himalaje cóż kobiet powiem tak nuda nuda nuda lipa w prochu