Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG) wygrał trzeci z rzędu etap Tour of Austria! Zrobił to dzięki wydatnej pomocy Rafała Majki. Meksykanin został nowym liderem wyścigu.
Przedostatni etap wyścigu w Austrii liczył tylko 117 kilometrów, ale przewyższenie wynosiło ponad 3500 metrów. Kolarze startowali z Innsbrucku, a po drodze czekały na nich cztery podjazdy, w tym pokonywany dwukrotnie (z różnych stron) Kühtai.

Tuż po starcie mieliśmy pierwszy podjazd Götzens (3,9 km; śr. 6,7%). Tam na atak zdecydowało się kilku zawodników, a premię wygrał Colin Stüssi (Team Vorarlberg). Jednak peleton dogonił harcowników i między sobą rozegrał lotną premię w Inzing.
Trzy sekundy wywalczył Andrew August (INEOS Grenadiers), dwie lider wyścigu Felix Großschartner (UAE Team Emirates – XRG), a jedną Alessandro Covi (UAE Team Emirates – XRG).
Po tej premii utworzyła się ucieczka w składzie: Filippo Baroncini (UAE Team Emirates – XRG), Salvatore Puccio (INEOS Grenadiers), Michael Gogl (Alpecin – Deceuninck), Rui Costa (EF Education – EasyPost), Héctor Álvarez (Lidl – Trek), Paul Double (Team Jayco AlUla), Baptiste Huyet (Unibet Tietema Rockets), Jaka Primožič (Hrinkow Advarics), Colin Stüssi (Team Vorarlberg), Matthew Dodd (Tirol KTM Cycling Team), Anton Stensby (Team Coop – Repsol) i Erik Fetter (Team United Shipping).
W klasyfikacji generalnej Double tracił niespełna dwie i pół minuty, więc ekipa UAE Team Emirates – XRG musiała kontrolować sytuację. Pierwszy podjazd pod Kühtai miał 22,9 km długości o średnim nachyleniu 6%.
Ucieczka szybko się podzieliła i na czele zostali Double, Costa i Stüssi. Jadący swoim tempem były mistrz świata Rui Costa dojechał do czołówki i od razu skontrował. Portugalczyk jako pierwszy przejechał premię górską.
Reszta harcowników została doścignięta, a Costa rozpoczął podjazd Ötztal Sattele (9,7km; śr. 10,3%) 90 sekund przed peletonem prowadzonym przez UAE. Do zmęczonego Portugalczyka dojechali Rafał Majka (UAE Team Emirates – XRG), Esteban Chaves (EF Education – EasyPost) i Asbjørn Hellemose (Team Jayco AlUla). Dość szybko Costa odpadł z tej grupki.
Z grupy faworytów na 13 kilometrów przed metą odpadł lider wyścigu, Felix Großschartner (UAE Team Emirates – XRG). Mimo, że ekipa z Emiratów miała w czołówce Majkę to na przeskok zdecydował się Isaac del Toro, za którym kręcił Archie Ryan (EF Education – EasyPost). Po tym podjeździe na czele mieliśmy pięciu zawodników.
Po krótkim zjeździe na kolarzy czekała ostatnia, krótsza wspinaczka na Kühtai (5,8 km; śr. 7%). Do czołówki dojechali kolejni zawodnicy, a tempo dyktował Rafał Majka. To spowodowało, że z Polakiem zostali już tylko del Toro, Chaves, Ryan i Felix Engelhardt (Team Jayco AlUla).
„Zgred” nie zwalniał tempa i „odczepiał” kolejnych zawodników. 2 kilometry przed szczytem z Polakiem kręcili już tylko del Toro i Ryan.
Trójka ostatecznie walczyła o zwycięstwo, ale zgodnie z oczekiwaniami Majka nie liczył się w tej walce. Zdecydowanie najszybszy po raz kolejny był Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG).
Wyniki 4. etapu Tour of Austria 2025:
Results powered by FirstCycling.com










Złamas del Toro skasował akcję Rafała. Rafał powinien tam trzasnąć drzwiami w tym UAE. Dowiózł tego leszcze w futerale na podium w Giro, powinni mu dać szansę jazdy na solo choćby w takim Tour of Austria. A tu zero szacunku i że strony tego ogóra i całego timu!
Szkoda strzępić ryja… Ale jak zwykle można dodać – widziały gały co brały 😉
Kabanos nie nakręcaj się, Rafał wie co ma robić i dla tego jeździ w UAE, pięknie wspiera młodego i myślę że ma z tego ogromną satysfakcję i mega szacunek w zespole
Rafał tych wszystkich młodziaków holuje, muszą mu dobrze płacić
Del Toro jest mega eksplozywny na końcówkach. Przyszłość przed nim.
Rafał już swoje zrobił… GC Grand Tourów i etapy tychże.
Teraz zacny pieniądz za bycie gregario i nauczycielem dla młodych z UAE.
Kibicom ciężko się z tym pogodzić, nic dziwnego, bo następców na ten moment brak…