fot. Soudal Quick-Step / Getty Sport Images

Podwójny mistrz olimpijski z Paryża odpowiedział na wyzwanie rzucone niedawno przez Ediego Merckx’a. Rekord w jeździe godzinnej na czas Filippo Ganny z 2022 roku wydaje się być zagrożony. Na próbę Remco Evenepoela przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. 

Aktualny rekord świata w jeździe godzinnej na czas Filippo Ganny, który został ustanowiony został w październiku 2022 na welodromie w Grenchen wynosi 56,792 km. W trakcie swoich ostatnich urodzin legendarny Eddy Merckx, który był rekordzistą przez ponad 11 lat, wyzwał do próby zmierzenia się z tym wyzwaniem dwóch kolarzy – wspomnianego już zawodnika Soudal Quick – Step oraz aktualnego mistrza świata, który wciąż porównywany jest do Kanibala – Tadeja Pogacara.

Pogačar to najlepszy kolarz, najbardziej wszechstronny. A Remco ma niesamowitą aerodynamikę. Byłoby fantastycznie, gdyby podjęli to wyzwanie

– stwierdził wówczas najbardziej utytułowany kolarz w historii.

Remco Evenepoel nie tylko podjął wyzwanie Eddy’ego Merckx’a dotyczące rekordu godziny, ale też jest przekonany, że zdoła pobić wynik Filippo Ganny.

Myślę, że da Się to zrobić

– zapowiedział kolarz.

Jeśli Belg chce podjąć się tej sztuki, będzie z pewnością musiał przygotować pod względem jazdy na torze. Ganna to w kolarstwie torowym wyjadacz, wielokrotny mistrz świata. Jazda w takich warunkach to dla niego chleb powszedni. Evenepoel będzie musiał się do tego przystosować, nauczyć się. Z pewnością sama moc nóg i pozycja aerodynamiczna, które pozwalają na dominowanie mu w jeździe na czas, nie wystarczą do pobicia tak świetnego torowca.

Wiąże się to ze specjalnymi przygotowaniami, które mogłyby wpłynąć negatywnie na formę Remco na szosie. Aktualnie wydaje się, że zawodnik Soudal Quick – Step w pełni skupia się na rozwijaniu swoich umiejętności jazdy w górach, gdyż to na tym polu ma największe zaległości w stosunku do Pogacara czy Vingegaarda. Dodatkowo z pewnością bicie rekordu w godzinnej jeździe nie jest na szczycie listy celów mistrza olimpijskiego. To prawdopodobnie dlatego na próbę bicia rekordu będziemy jeszcze musieli zaczekać.

Zrobię to, ale trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat

– podsumował zawodnik.

To nie pierwszy raz gdy temat bicia rekordu przez Remco Evenepoela pojawia się w mediach. Dwa lata temu do sprawy odniósł się nawet aktualny rekordzista.

Jeśli on chce spróbować, Grenchen jest otwarte dla każdego. Nie jestem zazdrosny.

Poprzedni artykułTour de France 2025: Mathieu van der Poel z etapem i koszulką lidera!
Następny artykułTour de France 2025: Klasyfikacja generalna po 2. etapie
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Jak Allah dopomoże to może się uda ;).