fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Choć Maksymilian Matyasik jest pierwszorocznym juniorem to już teraz jest o nim naprawdę głośno w kraju za sprawą jego angażu w Soudal Quick-Step U19 oraz świetnych wyników w zagranicznych wyścigach. W związku z tym pojawiły się spore oczekiwania związane ze startem 17-latka w Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025. Nasz junior dzielnie walczył i prawie wywalczył medal. Niestety dla niego jest tu to słowo „prawie”.

8. miejsce w jeździe indywidualnej na czas i 4. lokata w wyścigu ze startu wspólnego – oto dorobek Maksymiliana Matyasika podczas tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025. 17-letni kolarz Soudal Quick-Step U19 udowodnił w ten sposób, że już jako pierwszoroczny junior należy do ścisłej krajowej czołówki, choć ostatecznie skończyło się dla niego bez medalu. Przechodząc w okolicach mety usłyszałem jak Maksymilian Matyasik w jednej z rozmów wprost dzielił się swoim rozczarowaniem, zatem postanowiłem go zapytać o to jakie miał ambicje związane z tym wyścigiem.

Ambicje były co najmniej na medal Mistrzostw Polski, ale końcówka przekreśliła to. Nie wiem co się stało… Ścięło mnie po prostu. Pierwsze były skurcze, a potem totalnie zabrakło mi mocy i już nie było z czego jechać, tylko kręciłem by doczołgać się do mety

— mówił mi 4. zawodnik wyścigu ze startu wspólnego.

Do pewnego momentu wydawało się, że Maksymilian Matyasik nie wypuści już tego krążka – tylko on i Ksawery Gancarz potrafili podążyć za Janem Jackowiakiem podczas jego ataku w Zegartowicach, a następnie gdy już młody zawodnik UKS Copernicus CCC Toruń / Cannibal B Victorious odjechał to wciąż kolarz Soudal Quick-Step U19 współpracował z rywalem z UKKS Imielin Team mając dość sporą przewagę nad rywalami. W rozmowie z Bartoszem Łyżwą pozwoliłem wręcz przywołać sobie słowa sędziego z radia wyścigu, że „znamy już medalistów”, a jednak skończyło się inaczej. Jaki to był wyścig dla Maksymiliana Matyasika?

Pierwsza runda była w miarę spokojna, a później miałem nogę by reagować i pojechaliśmy w trójkę. Wydawało się, że już tak zostanie, ale później, po paru kilometrach Janek zaatakował i jechaliśmy we dwójkę po zmianach. Było dobrze, aż blisko mety, jakieś 15 kilometrów przed nią, zaczęło mnie tak stopniowo odcinać, aż stanąłem totalnie

— rozwinął Maksymilian Matyasik.

fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

17-latek od tego roku jest zawodnikiem Soudal Quick-Step U19, z którym ścigał się w niejednym europejskim wyścigu. W jego dorobku znajdziemy m.in. triumf w Côte d’Or Classic Juniors (2.1), 4. miejsce w juniorskim Ronde van Vlaanderen czy niedawną 2. lokatę w Vuelta Ciclista al Besaya (2.1), gdzie Maksymilian Matyasik przegrał tylko z Benjamínem Novalem – Hiszpanem, którego już teraz zakontraktował INEOS Grenadiers. Jak zatem mający takie ciekawe doświadczenia zawodnik ocenił trasę w Dobczycach?

Trasa była bardzo ciężka, ale jestem u siebie, ja tutaj wszystko znałem, bo tutaj trenuję. Pasują mi takie ciężkie trasy

— powiedział 4. junior Mistrzostw Polski, którego zapytałem o to jak odnajduje się w nowym, zagranicznym środowisku.

Jest bardzo fajnie i to był strzał w „10”. Widzę, że tylko tam jest obecnie przyszłość, więc trzymam się drużyny i za rok kolejny sezon juniora, a potem zobaczymy – mam nadzieję, że pójdę dalej. Za rok też będę w Soudal, mam tam dwuletni kontrakt

— dodał Maksymilian Matyasik.

17-latek, w stosunku do wielu swoich rówieśników próbujących swoich sił na zachodzie, reprezentuje wyłącznie Soudal Quick-Step U19 i nie jest związany z żadnym polskim klubem, a zatem całość ścigania opiera na zagranicznych wyścigach. Jakie są jego plany na kolejne tygodnie i miesiące?

Teraz wakacje, kilka startów z drużyną – w Austrii, może Luksemburgu i później też we Francji zapewne. Chcę też pościgać się na MTB, wystartować w Mistrzostwach Świata, a po drodze Mistrzostwa Polski

— rozwinął młody zawodnik, którego dopytałem czy i na szosie chciałby założyć kadrową koszulkę na jednej z dużych imprez.

Tak, planowałem gdzieś Mistrzostwa Europy, ale Mistrzostwa Świata na pewno odpuszczam, ponieważ podjęliśmy decyzję z moim klubem, że wyjazd do Afryki jest zbyt ryzykowny. Mistrzostwa Świata zatem opuszczam, niestety, ale mam nadzieję na start tu w Europie

— deklarował Maksymilian Matyasik.

Choć 17-latek jest dopiero pierwszorocznym juniorem to czuć od niego aurę tego, że bardzo świadomie prowadzi on swoją karierę kolarską i można się spodziewać, że celować będzie bardzo wysoko. Jakie jest zatem sportowe marzenie zawodnika Soudal Quick-Step U19?

Wiadomo, że każdy chciałby zostać mistrzem świata – najlepiej chciałbym osiągnąć to już teraz, a później przejść do World Touru, bo to jest najważniejsze. Junior jest po to, żeby się uczyć, ale wiadomo, że są chęci na wiele

— powiedział 17-latek.

Na koniec zawsze pozostawiam zawodnikom okazję do podziękowań i nie inaczej było tym razem, ale tu postanowiłem nawiązać do tłumaczonego przeze mnie wywiadu Maksymiliana Matyasika sprzed niespełna miesiąca, w którym ten podkreślał rolę Marka Sawickiego.

Tak, jeśli wspomina Pan o Panu Marku to tak, chciałbym podziękować mu, bo to dzięki temu jestem w Soudal. Pomógł mi się rozwijać, dzięki niemu mam szansę. Chciałbym też podziękować rodzicom i mojej drużynie, dzięki której mam wszystko na światowym poziomie oraz mojemu trenerowi, który mnie prowadzi – bardzo dobrze się nam współpracuje

— zakończył Maksymilian Matyasik, którego nazwisko polecam sobie zapamiętać – jeszcze niejeden raz usłyszymy o tym młodym chłopaku.

Prosto z serca wydarzeń, czyli Dobczyc, Jakub Jarosz.


Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:

Poprzedni artykułBartosz Łyżwa: „Zagraniczne wyścigi nauczyły mnie, że ryzyko popłaca”
Następny artykułPonad ośmiuset kolarzy wystartuje w PZU Gran Fondo Poznań
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze