Zwycięstwem João Almeidy zakończyła się 88. edycja Tour de Suisse. Kolarze UAE Team Emirates – XRG był najlepszy na 8. etapie – w górskiej jeździe indywidualnej na czas, a sukces ten dał mu także triumf w klasyfikacji generalnej całej szwajcarskiej imprezy.
Za zakończenie 88. edycji Tour de Suisse organizatorzy szwajcarskiej etapówki kategorii UCI World Tour przygotowali niezwykle trudną, górską jazdę indywidualną na czas. Kolarze do długiego na 10,1 kilometra etapu wyruszali z miejscowości Beckenried i kierowali się w stronę ośrodka narciarskiego Stockhütte, dokąd prowadził ich długi na 9200 metrów podjazd o średnim nachyleniu aż 9%! To tu miały się rozstrzygnąć losy klasyfikacji generalnej całego wyścigu.

Stawkę 125 pozostających w wyścigu kolarzy podzielono dziś na 3 grupy, które ruszały z przerwą godziny i 15 minut pomiędzy sobą, która miała pozwolić by zawodnicy i ich wsparcie mogli zjechać trasą wyścigu ze strefy mety. To sprawiło, że już o 11:38 jako pierwszy rampę startową opuścił Olivier Le Gac (Groupama-FDJ), a rywalizacja toczyła się przez długie godziny.
Po przejeździe pierwszej z grup liderem rywalizacji był Sylvain Moniquet (Cofidis), który 10,1 kilometra przejechał w 30 minut i 42 sekundy. W kolejnej części stawki lepsze rezultaty uzyskało 4 zawodników, ale wyraźnie najlepszy z nich był Harry Sweeny (EF Education – EasyPost), który osiągnąwszy 29:27 mógł tylko czekać na przejazd ostatniej, zdecydowanie najmocniejszej grupy.
Harry Sweeny utrzymywał się na prowadzeniu bardzo długo – nawet gdy na trasie znaleźli się już wszyscy kolarze, w tym marzący o obronie prowadzenia w klasyfikacji generalnej Kévin Vauquelin (Arkéa – B&B Hotels). 24-latek stanął przed szansą na bycie pierwszym w historii Francuzem, który odniósłby zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wyścigu UCI World Tour – choć ciężko w to uwierzyć to trójkolorowi na taki sukces czekają od 2007 roku, czyli czasów, gdy najważniejszym cyklem na świecie był jeszcze Pro Tour.
Na pomiarze czasu po 4,5 kilometra prowadzącego Australijczyka wyprzedził dopiero 5. w klasyfikacji generalnej Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale Team). Jeszcze o sekundę szybszy był João Almeida (UAE Team Emirates – XRG), poważny kryzys zaś przeżywał Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team). Denerwować mógł się także Kévin Vauquelin (Arkéa – B&B Hotels) – Francuz stracił 22 sekundy na tym etapie rywalizacji i pozostało mu tylko 11 sekund zapasu nad wirtualnie goniącym go Portugalczykiem.
Felix Gall wprost przefrunął przez drugą część trasy i z przewagą prawie 1,5 minuty wyprzedził Harry’ego Sweeny, który tym samym po ponad 3 godzinach spędzonych na gorącym krześle mógł wreszcie udać się na zasłużony odpoczynek. Na 2. lokatę wskoczył jadący po Austriaku Oscar Onley (Team Picnic PostNL), który w ten sposób awansował na podium klasyfikacji generalnej kosztem Juliana Alaphilippe’a.
Wszystkich pogodził dziś jednak João Almeida, który pojechał naprawdę fenomenalną czasówkę. Z czasem 27:33 kolarz UAE Team Emirates – XRG sięgnął po wygraną nie tylko na etapie, ale i za sprawą wypracowanej przewagi także i w klasyfikacji generalnej. Umordowany Kévin Vauquelin stracił dziś bowiem 1:40 i spadł na 2. miejsce w całym wyścigu. Francuzi wciąż będą musieli zatem poczekać na pierwszą w historii wygraną w klasyfikacji generalnej wyścigu UCI World Tour.
Wyniki 8. etapu 88. Tour de Suisse:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com









Czy Onley nie powinien być zdyskwalifikowany za położenie rąk na kierownicy ? (Dojazd do punktu pomiaru czasu)
Wyścig ciekawy jak dla mnie chodź wolałbym żeby ( Francuz nie napisze niestety jego nazwiska) wygrał