Ten sezon zdecydowanie nie idzie po myśli Michaela Woodsa (Israel-Premier Tech). Kanadyjczyk ledwo co wyzdrowiał po kontuzji obojczyka, a teraz zmuszony jest do przerwy spowodowanej chorobą. W związku z tym, musiał się również wycofać z Tour de Suisse.
Doświadczony kolarz pochodzący z Kanady ma za sobą głównie zimowe starty w Australii oraz miejsca w drugiej dziesiątce Faun Drome Classic oraz Faun-Ardeche Classic. Na rozgrywanym 19 marca Mediolan-Turyn w wyniku kraksy złamał obojczyk. Woods wrócił do rywalizacji za sprawą aktualnie rozgrywanego Tour de Suisse, jednak nie udało mu się ukończyć czwartego etapu. Dość szybko wyszło, że kolejnym przekleństwem tego pechowego sezonu jest zapalenie płuc. Zawodnik izraelskiej formacji podzielił się tą informacją za pośrednictwem mediów społecznościowych:
Kolarstwo to bardzo, bardzo surowy sport. Drugi raz w tym roku wracam z dobrego obozu przygotowawczego, w dobrej formie, tylko po to, aby wycofać się z pierwszego wyścigu tuż po tym. Tym razem było to spowodowane zapaleniem płuc. To przykre kończyć swoją przygodę w koszulce mistrza Kanady w ten sposób, ale mam na horyzoncie kilka dużych wyścigów. Miejmy nadzieję, że pech kończy się tutaj
– opisał na swoim Instagramie Michael Woods.
Głównym celem sezonu 38-letniego Kanadyjczyka jest Tour de France. Prawdopodobnie, jak wielu innych kolarzy z Israel-Premier Tech, będzie szukał swojej szansy w ucieczkach, aby wygrać któryś z etapów. Woods planuje również we wrześniu odwiedzić domowe strony, albowiem wystartuje zarówno w Grand Prix Cycliste de Quebec, jak i Grand Prix Cycliste de Montreal.
View this post on Instagram






