Team Visma | Lease a Bike otrzymał od UCI zgodę na korzystanie z innowacyjnych czujników oddechu podczas nadchodzącego Tour de France. Międzynarodowa Unia Kolarska zatwierdziła niedawno użycie urządzenia o nazwie VitalPro, które, jak podkreślają twórcy z firmy Tymewear oraz sam zespół, może zrewolucjonizować sposób analizowania wydolności kolarzy, wykraczając poza tradycyjne wskaźniki, takie jak tętno czy moc.
Czujnik VitalPro umożliwia precyzyjny pomiar częstotliwości i głębokości oddechu, co pozwala obliczyć wymianę gazową. Dzięki temu trenerzy i zawodnicy zyskują dokładniejszy obraz rzeczywistego obciążenia organizmu, lepszy niż ten uzyskiwany z samego tętna. Urządzenie montowane jest na specjalnym pasie piersiowym, współpracującym z tradycyjnym pulsometrem.
UCI początkowo rozważało zakaz stosowania czujników oddechowych, jednak ostatecznie zezwolili na ich użycie w rywalizacji. Jak podano w oficjalnym komunikacie, urządzenie jest ogólnodostępne na rynku i nie zapewnia nieuczciwej przewagi, co czyni je zgodnym z przepisami. Dotychczas czujniki były testowane przez niektórych zawodników Visma | Lease a Bike podczas treningów i mniejszych wyścigów, jednak po wszczęciu postępowania przez UCI ich stosowanie zostało czasowo wstrzymane. Teraz technologia została dopuszczona do użytku w wyścigach.
To dla nas ogromny krok naprzód. Pomiar ten w warunkach wyścigowych dostarcza informacji, których nie da się uzyskać w laboratorium czy podczas treningu. Pozwala nam to lepiej dostosować obciążenia i udoskonalać strategie wyścigowe
– mówi Mathieu Heijboer, szef działu przygotowania fizycznego w Visma | Lease a Bike, w rozmowie z Vélo.
Na razie zespół planuje wykorzystywać czujniki głównie do zbierania danych. Urządzenie, noszone na plecach i klatce piersiowej, będzie można zobaczyć pod koszulkami m.in. Jonasa Vingegaarda, Wouta van Aerta, Matteo Jorgensona i Seppa Kussa w trakcie Tour de France.








