fot. Tour of Estonia

Od zwycięstwa Marcelego Bogusławskiego rozpoczęła się tegoroczna edycja Tour of Estonia. Polski kolarz ATT Investments stanie jutro przed szansą na triumf w klasyfikacji generalnej całego wyścigu. W czołowej „10” uplasowali się dziś także Kacper Mientki z Mazowsze Serce Polski oraz Mateusz Kostański z Voster ATS Team.

Tradycyjny etap z Tallinna do Tartu z metą na brukowanym podjeździe otwierał kolejną edycję Tour of Estonia. Choć suma przewyższeń nie była dziś wielka to bez wątpienia odcinka tego nie można było nazwać płaskim jak stół.

Na starcie Tour of Estonia zameldowało się w tym roku aż 23 Polaków, w tym wszystkie 3 polskie grupy kontynentalne, czyli Mazowsze Serce Polski, Voster ATS Team oraz Monogo Lubelskie Perła Polski. Ton rywalizacji od początku nadawała jednak jeszcze inna ekipa, a konkretnie reprezentowana przez trzech biało-czerwonych czeska drużyna ATT Investments. Zespół ten próbował wykorzystać boczny wiatr, w efekcie czego na pierwszy większy odjazd przyszło nam dziś czekać przeszło pół etapu, a gdy już ten zawiązał się jego częścią był m.in. Alan Banaszek (ATT Investments).

Liczny odjazd finalnie złapano, a o losach wygranej zadecydował finisz na podjeździe w Tartu. Ten bardzo pewnie wygrał Marceli Bogusławski (ATT Investments), który wyprzedził Madsa Andersena (AIRTOX – Carl Ras) i Normana Vahtrę (Reprezentacja Estonii). W czołowej „10” finiszowali z Polaków jeszcze 8. Kacper Mientki (Mazowsze Serce Polski) i 9. Mateusz Kostański (Voster ATS Team).

Od samego początku było wiele ataków, ale nikt nie był w stanie się wyrwać. W połowie wyścigu, w bocznym wietrze, utworzyła się większa ucieczka, w której uczestniczyli nasi kolarze Alan i Dominik. To była dla nas świetna sytuacja, ponieważ Alan i Dominik to bardzo szybcy kolarze. Szkoda, że zostali złapani, ale wówczas pozostali chłopacy wykonali świetną robotę i mogłem rozpocząć sprint z idealnej pozycji. Na ostatnim podjeździe zdecydowałem się na długi finisz, co było naprawdę trudne na kostce brukowej. Wielkie podziękowania dla całego zespołu, naszego dyrektora sportowego i wszystkich działających na naszą rzecz za pomoc w osiągnięciu tego sukcesu!

— mówił Marceli Bogusławski cytowany przez czeski portal RoadCycling.

Jutro drugi i zarazem ostatni etap Tour of Estonia. Kolarze będą ścigali się na krótkiej, pofałdowanej i zawierającej brukowany podjazd (300 m; 6,3%) rundzie w Tartu. W sumie pokonają ją aż 16-krotnie, a to da sumaryczny dystans 164,8 kilometra.

Wyniki 1. etapu Tour of Estonia 2025:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułKampania Remco Evenepoela z nagrodami
Następny artykułOberösterreich Rundfahrt 2025: Polski dublet na 2. etapie, Marcin Budziński zwycięzcą
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze