Mads Pedersen (Lidl – Trek) był najlepszy na szóstym etapie Paryż – Nicea. Liderem pozostał Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike).
Szósty etap „Wyścigu ku Słońcu” liczył prawie 210 kilometrów i prowadził z Saint-Julien-en-Saint-Alban do Berre l’Étang. Po drodze na kolarzy czekały trzy dość łatwe podjazdy i dziś szansę powinni dostać sprinterzy.

Niestety jeszcze przed etapem okazało się, że z wyścigu wycofał się Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).
W ucieczkę dnia zabrali się: Thomas Gachignard (Team TotalEnergies), Jakub Otruba (Caja Rural – Seguros RGA) i Rémi Cavagna (Groupama – FDJ).
Pierwszą trudnością był podjazd Côte de Pouzilhac (1,8 km; śr. 4,7%), a na premii górskiej pierwszy zameldował się Gachignard. Kolarz Team TotalEnergies dzięki tym punktom wirtualnie został liderem tej klasyfikacji.
⛰ With 21 points, 🇫🇷@TGachignard takes the lead in the KOM classification, holding a 1-point advantage over 🇵🇹@JooAlmeida98 ⚪️🔴#ParisNice https://t.co/2p2nGEOvAb
— Paris-Nice (@ParisNice) March 14, 2025
Po tej premii Gachignard postanowił poczekać na peleton, a już 90 kilometrów przed metą to samo zrobił Otruba. Samotny wygrał oczywiście górskie premie Côte des Baux-de-Provence (2,5 km; śr. 5%) i Côte de Mouriès (1,2 km; śr. 4,2%).
Na zjeździe z ostatniego oznaczonego podjazdu peleton rozciągnął się i mieliśmy naprawdę zaskakującą akcję.
💥Le peloton a explosé dans la descente de la côte des Baux-de-Provence !
💥 The peloton split on the descent of the Côte des Baux-de-Provence!#ParisNice pic.twitter.com/uqCeUf1s0l
— Paris-Nice (@ParisNice) March 14, 2025
Na atak zdecydowały się ekipy INEOS Grenadiers i Team Visma | Lease a Bike. Ta grupka szybko doścignęła samotnego Francuza i zostawiła go z tyłu. W czołówce znaleźli się: Jorgenson, Affini, Campenaerts, Hagenes, Lemmen i Zingle (wszyscy Visma-Lease a Bike), Schachmann (Soudal-Quick Step), Skjelmose i Pedersen (obaj Lidl-Trek), Sobrero i Lipowitz (obaj Red Bull-Bora Hansgrohe), Arensman, Foss, Jungels, Sheffield, Tarling i Watson (wszyscy Ineos Grenadiers).
„Zaspali” przede wszystkim kolarze UAE Team Emirates – XRG, Bahrain – Victorious i XDS Astana Team. 30 kilometrów przed metą pierwsza grupa miała ponad minutę przewagi.
🏁 30km – 1'15'' ⏱
🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚴🏻♂️🚗L'écart entre les deux premiers groupes augmente régulièrement et dépasse maintenant la minute.
The gap between the two leading groups is steadily increasing and has surpassed one minute.#ParisNice pic.twitter.com/2rY0gxJTrL
— Paris-Nice (@ParisNice) March 14, 2025
Niestety ponad cztery minuty tracił już wczorajszy triumfator etapowy Lenny Martinez (Bahrain – Victorious). Na lotnej premii w Lançon-Provence sześć sekund wywalczył lider Jorgenson, cztery Skjelmose, a dwie Lipowitz.
Peleton nie odrabiał straty i na 18 kilometrów przed metą wynosiła ona 80 sekund. Było już prawie wiadomo, że to w pierwszej grupie mieliśmy zwycięzcę etapowego, a kolarze z peletonu bezpowrotnie stracili szanse na triumf w klasyfikacji generalnej.
Współpraca w czołówce świetnie się układała i kolarze mogli już powoli myśleć o sprinterskim finiszu. W tej grupce zdecydowanie w tej specjalizacji najmocniejszy był Mads Pedersen (Lidl – Trek).
Długi atak zaprezentował Schachmann, ale zdecydowanie najszybszy okazał się Pedersen. Kolejne miejsca zajęli kolarze INEOS Grenadiers: Joshua Tarling i Sam Watson.
Kolejna grupa straciła do zwycięzcy prawie dwie minuty.
Wyniki szóstego etapu Paryż-Nicea 2025:
Results powered by FirstCycling.com
Zapowiedź Paryż – Nicea 2025 –>TUTAJ.










Co ze Stachem Aniolkowskim sie dzieje ?