fot. Soudal Quick-Step / Getty Sport Images

Od zwycięstwa Tima Merliera rozpoczęła się 83. edycja Paryż-Nicea. Mistrz Europy pewnie ograł swoich rywali w sprincie na ulicach Le Perray-en-Yvelines i w następstwie tego kolarz Soudal Quick-Step jutro założy żółtą koszulkę lidera. 11. metę przeciął Stanisław Aniołkowski.

Rywalizację w ramach 83. edycji Paryż-Nicea otwierał 156-kilometrowy etap ze startem i metą w Le Perray-en-Yvelines. Choć na trasie znalazły się 3 górskie premie to był to odcinek dedykowany najszybszym kolarzom w peletonie.

W odjazd dnia zabrało się dziś 3 kolarzy – byli to Taco van der Hoorn (Intermarché – Wanty), Alexandre Delettre (TotalEnergies) oraz Samuel Fernández (Caja Rural – Seguros RGA). Trójka otrzymała dziś od peletonu stosunkowo niewielki handicap i z przewagą niespełna 2 minut kręciła na czele wyścigu, a dwie pierwsze górskie premie wygrał jedyny przedstawiciel gospodarzy w odjeździe, czyli Alexandre Delettre.

Ucieczka przeszła do historii na 49 kilometrów przed metą, ale nie sprowokowało to nowych akcji ofensywnych. Walka zaczęła się dopiero na 24 kilometry przed końcem, kiedy to po przyspieszeniu m.in. kolarzy EF Education – EasyPost na atak zdecydował się Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team), za którym skoczył broniący tytułu w wyścigu Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike).

Kolejne kilometry mijały niezwykle dynamicznie, a na lotnej premii ulokowanej na niespełna 10 tysięcy metrów przed końcem zmagań po 6 sekund bonifikaty sięgnął Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG), zaś kolejne bonusy zgarnęli wspominany wcześniej Matteo Jorgenson oraz Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers). Jeszcze więcej chaosu dołożyli chwilę później najpierw Stefan Küng (Groupama-FDJ), a po chwili Joshua Tarling (INEOS Grenadiers), Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling Team) oraz Mattias Skjelmose (Lidl-Trek), którzy jako kolejni podjęli próbę oderwania się od peletonu.

Ekipy sprinterów nie dały dziś za wygraną i na 2300 metrów przed metą dogoniono ostatniego z harcowników, a my obejrzeliśmy pojedynek pociągów. Z tego górą wyszedł ten, który był tu murowanym faworytem do zwycięstwa, czyli Tim Merlier (Soudal Quick-Step). Belg finiszował drugą stroną drogi niż większość rywali, a metę przeciął z przewagą grubo ponad długości roweru. Podium etapowe uzupełnili Arnaud Démare (Arkéa – B&B Hotels) i Alberto Dainese (Tudor Pro Cycling Team). Jako 11. metę przeciął Stanisław Aniołkowski (Cofidis). Jutro kolejna potencjalna szansa na walkę dla sprinterów.

Wyniki 1. etapu 83. Paryż-Nicea:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułJózef Gawliczek – pogromca Rosjan i godny rywal Zoetemelka
Następny artykułPOREČ Classic 2025: Drugie miejsca Malwiny Mul i Patryka Stosza
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze