Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) wygrał ostatni etap Volta ao Algarve, którym była górska indywidualna jazda na czas. Duńczyk ostatecznie triumfował w klasyfikacji generalnej.
W tegorocznej edycji w kwestii trasy organizatorzy przygotowali ważną zmianę. Volta ao Algarve zakończyła się jazdą indywidualną na czas i to z podjazdem na koniec. Po 17 kilometrach pagórkowatej trasy trzeba było się jeszcze zmierzyć z liczącym 2,5 kilometra Alto do Malhão.

Jazda indywidualna na czas zapowiadała się bardzo interesująco, gdyż różnice w czołówce nie były zbyt duże. Po wygranej na Alto de Foia prowadził Jan Christen (UAE Team Emirates – XRG) z zapasem 4 sekund nad kolegą z zespołu João Almeidą. Trzeci Laurens de Plus (INEOS Grenadiers) tracił 7 sekund. W czołowej dziesiątce plasowali się także m.in. Jonas Vingegaard (20 sekund) i Primož Roglič (23 sekundy).
Najlepszy wynik osiągnął Jonas Vingegaard. Duńczyk na pierwszym punkcie pomiaru był 5., a na drugim 4. Przed rozpoczęciem Alto do Malhão Vingegaard miał 16 sekund straty do Wouta van Aerta. Na mecie wyprzedził swojego kolegę z zespołu o 11 sekund. Trzeci czas uzyskał Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious), który stracił 14 sekund.
Jonas Vingegaard ostatecznie awansował z 6. na 1. miejsce w klasyfikacji generalnej i w debiucie sięgnął po triumf w Algarve. Dla Duńczyk był to także pierwszy start w nowym sezonie. W czołowej „10” klasyfikacji łącznej oprócz zwycięzcy najlepiej pojechał Romain Gregoire (Groupama – FDJ), który osiągnął 4. czas ze stratą 30 sekund i na tej samej pozycji ukończył cały wyścig.
UAE Team Emirates – XRG miał aż trzech kolarzy w czołówce, ale żaden z nich nie wygrał. Zespół z Emiratów nie osiągnął więc hat-tricka we wszystkich etapówkach rozgrywanych w tym tygodniu. João Almeida zajął 6. miejsce. Przegrał o 31 sekund z Vingegaardem i zakończył wyścig na drugiej pozycji ze stratą 15 sekund. Trzecie miejsce utrzymał Laurens de Plus, który na ostatnim etapie miał 8. rezultat. Jan Christen uzyskał 27. czas ze stratą ponad minuty i z pozycji lidera spadł na 10. miejsce.
Results powered by FirstCycling.com








Mega mocny.
Oby to była przedwczesna forma. Jednak znowu trzeba będzie kibicować Pogacarowi.
Jonas jednak dosyć przeciętnie pod górę podjechał. Roglic na podjeździe odrobił do niego 3 sekundy a Almeida aż 15. Te 15 sekund to naprawdę sporo, a do tego jeszcze chyba ok. 10 sekund na drugim etapie i pod górę Almeida nad Vingegaardem nadrobił 25 sekund!
No i fajnie. Wszyscy się zachwycają pogim i potem boją I nie ma kto gonić jak zaatakuje (a kilka razy można go było śmiało dogonić). Oby mu znowu utarl nosa Jonas.
Super, mocny Jonas to gwarancja ciekawych wyścigów w tym roku. Choć kibicuje Pogiemu, absolutna dominacja jest zawsze nudna
Nudny był ten wyścig, mogłoby się wydawać, że od czasu niesławnego Giro sprzed paru lat (tego który kończył się mega trudną czasówką i okazał się katastrofą pod względem widowiska sportowego) organizatorzy powinni już wiedzieć, jak nie układać tras wyścigu …