Tadej Pogačar rozpoczął sezon w swoim stylu, czyli od zwycięstwa. Mistrz świata pewnie finiszował na mecie w Jebel Jais i został nowym liderem UAE Tour 2025. W wypowiedzi po wyścigu uchylił rąbka tajemnicy odnośnie taktyki na ten etap.
Kolarze UAE Team Emirates – XRG wykonali dzisiaj lwią część pracy w peletonie. Nie umknęło to uwadze Pogačara, który stwierdził, że plan został wykonany:
Taki był nasz plan. INEOS Grenadiers nie chcieli jechać z przodu, więc po prostu przejęliśmy kontrolę nad wyścigiem. Byliśmy jedyną drużyną, która chciała to zrobić. Rune Herregodts dawał mocne tempo cały dzień. Pod koniec otrzymaliśmy trochę pomocy od Lotto, ale na podjeździe to my byliśmy cały czas na czele
– opowiada Tadej Pogačar.
Ciekawym aspektem tej sytuacji jest brak współpracy ze strony INEOS Grenadiers, którzy być może wyciągają wnioski z zeszłego sezonu i również staną się swego rodzaju „opozycją” w peletonie, gdy UAE Team Emirates – XRG przyjeżdza w mocnym składzie. Zawodnicy drużyny z Emiratów Arabskich nadali mocne tempo, jednak nie było ono rekordowe – lepszy czas na Jebel Jais od Pogačara zanotował rok temu Einer Rubio (Movistar).
🇦🇪 #UAETour, 2019 – 2025 (verified times on list)
⛰️🏁 ⏱️ JEBEL JAIS pic.twitter.com/g7NF02P6Qe
— ammattipyöräily (@ammattipyoraily) February 19, 2025
Popularny „Pogi” okazał się nieuchwytny dla swoich rywali po raz kolejny. Choć oczywiście cieszy go kolejny sukces, stwierdził na mecie, że… chyba lepiej mu w tęczy.
To wspaniałe, że mogę wygrywać w tęczowej koszulce, chociaż nie ukrywam, wolałem żeby Tarling pozostał liderem, żebym mógł dalej ścigać się w tęczy. Ale hej, teraz to ja jestem liderem. Zwycięstwo zdecydowanie nie jest jeszcze pewne, mamy przed sobą kilka etapów i wszystko może się zdarzyć
– kwituje mistrz świata.









