Bryan Coquard zwycięzcą 4. etapu Santos Tour Down Under 2025. Liderem 25. edycji na dzień przed królewskim odcinkiem z metą na Willunga Hill pozostaje Javier Romo, ale cenne 4 sekundy odrobił do niego dziś 3. w Victor Harbor Jhonatan Narváez.
4. dzień rywalizacji w ramach 25. edycji Santos Tour Down to powrót do schematu z pierwszych dwóch odcinków – niby na trasie pojawiły się podjazdy, ale te nie wyglądały na takie, które mogłyby podzielić peleton peleton. Ostatnią trudnością dnia było Nettle Hill (1,9 km; 8,1%), z którego do mety w Victor Harbor pozostawało 21 kilometrów.

Dziś od kilometra 0 zabawę postanowił rozpocząć jeden z najbardziej znanych uciekinierów w peletonie, a mianowicie Taco van der Hoorn (Intermarché – Wanty). Inicjatywa 31-letniego Holendra sprawiła, że do przodu ruszyć chciało wielu kolarzy, a finalnie do pierwszego harcownika dołączyło jeszcze czterech – Mauro Schmid (Team Jayco AlUla), William Junior Lecerf (Soudal Quick-Step), Ide Schelling (XDS Astana Team) i Giosuè Epis (Arkéa – B&B Hotels). Z tyłu z kolei doszło do kilku kraks, a w jednej z nich dość mocno ucierpiał Jay Vine (UAE Team Emirates – XRG).
Na pierwszej lotnej premii 3 sekundy bonifikaty zgarnął Mauro Schmid, który przed etapem miał tylko 31 sekund straty do lidera klasyfikacji generalnej. Na półmetku mistrz Szwajcarii powtórzył to także na drugim finiszu, po którym z uciekania zrezygnował z kolei William Junior Lecerf. Czwórka tymczasem kontynuowała swoją walkę z peletonem utrzymując nieco ponad 2 minuty przewagi nad grupą, gdzie pracowali głównie kolarze Movistar Team.
💙 2 for 2 for 🇨🇭 @mauro_schmid (JAY) today, who takes the Ziptrak Sprint #2 despite the efforts of 🇮🇹 Giosuè Epis (ARK) and 🇧🇪 @LecerfJunior (SOQ)
The Swiss champion now sits 25’’ behind 🧡 🇪🇸 @romoliver_99 (MOV)
📺: https://t.co/k2Exq3FDwl@santosltd#TourDownUnder pic.twitter.com/GxRJeSpzAu
— Santos Tour Down Under 🚴🚴♀️ (@tourdownunder) January 24, 2025
Na płaskim odcinku przed ostatnią dziś górską premią Nettle Hill (1,9 km; 8,1%) peleton zmniejszył różnicę do ucieczki do poziomu niespełna minuty. Choć tuż przed podnóżem i na samym podjeździe mocno pracujący Mauro Schmid zaczął powiększać przewagę harcowników to i tak ta wciąż była na tyle mała, że ekipy sprinterów mogły myśleć o walce o etapowy triumf. Dodatkowo na kilometr przed szczytem odjazd podzielił się i każdy wjeżdżał na górę samotnie, z tyłu z kolei kilka ekip mocno zaciągnęło by zerwać niektórych spośród najszybszych i w efekcie przewaga mistrza Szwajcarii spadła do poziomu niespełna pół minuty, resztę harcowników zaś złapano.
Na zjeździe kolarze Israel-Premier Tech dalej mocno dokręcali pracując na rzecz Corbina Stronga. W pierwszej grupie pozostało zaledwie około 50 kolarzy, z tyłu zaś kamery wyłapały m.in. Sama Welsforda (Red Bull – BORA – hansgrohe), który nie wyglądał na gotowego na pogoń za czołówką. 13 kilometrów przed metą zakończyła się ucieczka Mauro Schmida i stało się jasne, że to jeden z obecnych w peletonie sięgnie po etapowy triumf.
Szybko jednak stało się jasne, że sam Israel-Premier Tech nie jest w stanie upilnować tego by grupa jechała razem aż do końca – najpierw zaatakował Pablo Torres (UAE Team Emirates – XRG), po chwili poprawił Sven Erik Bystrøm (Groupama-FDJ) czy Chris Harper (Team Jayco AlUla). Kolejne akcje sprawiły, że reagować na nie postanowił nawet osobiście lider wyścigu Javier Romo (Movistar Team), a to sprawiło, że 7 kilometrów przed metą główna grupa ponownie jechała razem, a znajdowało się w niej już niemal 100 zawodników.
Przygotowania do finiszu były chaotyczne, podobnie jak i on sam. W pewnym momencie na czele znalazł się Bryan Coquard (Cofidis) i choć 32-letniemu Francuzowi wyraźnie brakowało szybkości to jadący obok Phil Bauhaus (Bahrain-Victorious) nie był w stanie wystawić mu koła. Najszybszy w stawce wydawał się być z kolei Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG), ale mistrz Ekwadoru został zamknięty przy bandzie, w efekcie czego przecinał metę na 3. miejscu wyraźnie gestykulując w stronę rywali.
Wow! Bryan Coquard… winning at the WorldTour level again 😍 #TourDownUnder pic.twitter.com/oxa809Hb0v
— Lukáš Ronald Lukács (@lucasaganronald) January 24, 2025
Już jutro królewski etap 25. edycji Santos Tour Down Under. Kolarze m.in. dwukrotnie przejadą przez Willunga Hill (3 km; 7,4%), gdzie ulokowana została meta tego odcinka. Zapewne to tam poznamy także ostatecznego zwycięzcę klasyfikacji generalnej australijskiego wyścigu, albowiem ostatni etap jest zupełnie płaski.
Wyniki 4. etapu 25. Santos Tour Down Under:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com








