Nasz cykl nie hamuje i w ramach świątecznego mini-cyklu „polskie ekipy kontynentalne” na tapet trafia trzecia z nich – Monogo Lubelskie Perła Polski. Nowy sponsor tytularny, ciekawe transfery, 2 lata zbierania doświadczeń – wszystko to zapowiada najlepszy sezon w historii ekipy.
Lubelskie Perła Polski, a właściwie od nowego roku Monogo Lubelskie Perła Polski to najmłodsza z polskich drużyn kontynentalnych. Założona w 2023, a ścigająca się jako ekipa 3. dywizji UCI od tego roku formacja ma zatem przed sobą swój trzeci sezon funkcjonowania, przed którym nastroje w tej drużynie mogą być naprawdę dobre. Premierowy rok z licencją CT przyniósł wiele cennych doświadczeń (o nich w podsumowaniu pod tym linkiem), teraz pora na kolejny krok – pierwsze zwycięstwo w wyścigu UCI elity. Szanse na to są niemałe, albowiem drużynie z południowo-wschodniej Polski udało się zbudować całkiem ciekawy skład.
Nowe nabytki w Monogo Lubelskie Perła Polski są w sumie 3 – zespół zasilają autor jedynego międzynarodowego polskiego zawodowego zwycięstwa w sezonie 2024, czyli Bartosz Rudyk, a także aktualny mistrz Polski juniorów Nikodem Siałkowski oraz wywodzący się z Boras Lewart Team Lubartów Mateusz Kotara. Z ekipy odchodzą za to, przynajmniej w momencie publikacji tekstu, Patryk Gieracki, Szymon Pomian, Mikołaj Szulik, Mateusz Cywiński, Karol Wawrzyczek, Robert Kendzia i David Kosela, a także Kacper Gieryk, z którym choć pierwotnie przedłużono współpracę to po jego wpadce dopingowej wpis na ten temat usunięto. Czas pokaże, czy to ostateczny bilans tegorocznego okienka transferowego w wykonaniu Monogo Lubelskie Perła Polski, albowiem to cały czas trwa, na rynku pozostaje wielu ciekawych Polaków, a sama ekipa w mediach społecznościowych zostawiała jeszcze furtkę na ewentualne ogłoszenia.
Główne gwiazdy Monogo Lubelskie Perła Polski na sezon 2025:
a) na sprinty:
Zespół zarządzany przez Andrzeja Borasa zasila Bartosz Rudyk, a to oznacza, że ekipa ta powinna liczyć się na płaskich końcówkach zarówno w Polsce, jak i poza naszymi granicami. 26-latek w tym roku wygrywał etapy Tour of Hellas i Dookoła Mazowsza, zdobył także srebrny medal Mistrzostw Polski w wyścigu ze startu wspólnego. Dużo dobrego pisałem o tym sprinterze w podsumowaniu występów kolarzy z zagranicznych ekip, albowiem Bartosz Rudyk do Monogo Lubelskie Perła Polski trafia z czeskiego ATT Investments.
Bartosz Rudyk bez wątpienia będzie liderem na sprinty, ale w różnych scenariuszach nie musi być jedynym kolarzem próbującym swoich sił w tej materii. Większość zawodników Monogo Lubelskie Perła Polski jest całkiem dynamiczna, a na finiszach pokazywali się chociażby Julian Kot czy Paweł Szóstka. Kto wie co przyniesie dla nich przyszłość.
b) na pagórki i podjazdy:
Paweł Szóstka, choć dynamiczny, jest kolarzem, który potrafi też przejechać pewne trudności. 26-latek ma w swoim dorobku górskie szosowe mistrzostwo Polski, bywał wysoko w jednodniówkach i klasyfikacjach generalnych wyścigów zawierających krótsze podjazdy, podobnie jak Adam Kuś. Obaj panowie lubią także ofensywną jazdę, a zatem możemy się ich spodziewać w odjazdach.
c) na „czasówki”:
Nie chciałbym sprowadzać Nikodema Siałkowskiego wyłącznie do roli czasowca, ale to właśnie moc, którą ten potrafi generować wydaje się być jego najmocniejszą stroną. Ten jest aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Polski w tej specjalności, w dwójkach zdobył zaś złoto. Ponadto to właśnie świetne czasówki dały mu 2. miejsca w klasyfikacjach generalnych Szlakami Jury i Złotego Koła w Dobczycach.
Całkiem niezłe czasówki pojechać potrafią także Kacper Majewski oraz Jakub Musialik. Obaj panowie meldowali się w ostatnich latach w czołowej „10” Mistrzostw Polski w gronie orlików.
Skład drużyny Monogo Lubelskie Perła Polski na sezon 2025:
🇵🇱 – Bartosz Rudyk, Paweł Szóstka, Adam Kuś, Nikodem Siałkowski, Julian Kot, Kacper Majewski, Jakub Musialik, Antoni Muryj, Mateusz Kotara, Mateusz Rudyk (jako kolarz torowy, aczkolwiek wpisany na stronie UCI także i do szosowego składu ekipy)
Podsumowanie
Monogo Lubelskie Perła Polski rozwija się w swoim, spokojnym rytmie, ale tym co jest najważniejsze to fakt, że widać stały progres tej ekipy. Z sezonu na sezon jest lepiej i być może będzie to śmiałe, ale już na papierze wydaje mi się, że 2025 rok będzie jeszcze lepszy niż te poprzednie. Nie oczekuję tu fajerwerków, ale nabierający doświadczenia zawodnicy wspomożeni dobrymi transferami powinni sprawić, że koszulki lubelskiej drużyny będą widoczne tak w peletonie, jak i w akcjach ofensywnych, a na koniec roku będziemy mówić o ich zwycięstwie odniesionym w wyścigu UCI, a może i zwycięstwach.










Ty gamoniu, długo jeszcze będziesz pisał o tym Gieryku i koksie przy okazji pisania o Lubelskim? Po cholerę to robisz? Po co łączysz klub z tą sprawą? Ktoś Ci płaci za to?
Ten Gieryk to nadal oficjalnie figuruje w składzie Lubelskie na sezon 2025 więc o co ta histeria?
Pod każdym tekstem o Perle są tu jacyś histerycy, których boli pisanie o ich klubiku. Mi tam się podoba, że wytłumaczono, że Gieryka jednak nie będzie.
Widać gamoń musi innym gamoniom 15 razy napisać, że Gieryk jest zdyskwalifikowany i że w Lubelskim go nie ma żeby do gamoni to w końcu dotarło.
Gieryka nie ma w oficjalnym składzie lubelskiego ani jakimkolwiek nieoficjalnym.
Ciekawe co gamoń z tego ma i od kogo …?
„Nie ma w żadnym” – a jednak ludzie wciąż widzą go chociażby na Procyclingstats (https://www.procyclingstats.com/team/monogo-lubelskie-perla-polski-2025) czy FirstCycling (https://firstcycling.com/team.php?l=46396), widzieli informacje o przedłużeniu kontraktu w mediach społecznościowych drużyny Monogo Lubelskie Perła Polski (wpisy z czasem słusznie usunięto) i po prostu wypada wspomnieć jaka jest sytuacja dla osób, które nie śledzą wszystkiego. Nazywania mnie „gamoniem” nie skomentuję, bo szkoda sobie strzępić języka na takie teksty.
Ty „kolarz” jednak durnowaty jesteś. Zajrzyj na procyclingstats i przeproś łajzo bo chwili obecnej GIERYK jest w ekipie Lubelskie
Ej, gamonie! A to Lubelskie publikuje info o Gieryku w składzie czy zewnętrzne portale, których jakość o aktualność informacji pozostawia trochę do życzenia?
Można zasięgnąć informacji u źródła. Chyba nie ma z tym problemu, prawda?
Półgłowek Gierek dał się na koksować durniowi czyli swojemu trenerowi „od zioła” a gamoń z naszosie musi 15 razy łączyć ten koks z klubem z Lublina. Cała kolarska Polska o tym wie tylko nie gamoń z naszosie.
Działasz gamoniu na szkodę tego klubu. I wiem, że robisz to celowo.
„Gieryka nie ma w oficjalnym składzie lubelskiego ani jakimkolwiek nieoficjalnym” – to jest pana wypowiedź w poprzednim komentarzu. Obawiam się, że PCS i First Cycling nawet pomimo swoich niedoskonałości, można uznać za nieoficjalne źródło, stąd nie rozumiem, skąd to pańskie oburzenie tym, że mój kolega ośmielił się je przytoczyć. A co do źródeł oficjalnych, one milczą. Po wykryciu u Gieryka, na stronie facebookowej pojawił się dobrze napisany komunikat, w którym zespół przekonująco potępił jego zachowanie, natomiast nigdzie nie było mowy o tym, że Gieryk nie jest już zawodnikiem Lubelskiego – jedyną rzeczą, która bezpośrednio to sugeruje, jest właśnie przytoczony przez Kubę fakt, że zespół usunął z mediów społecznościowych informację o przedłużeniu z nim kontraktu. Jeśli tak bardzo panu zależy na tym, żeby podli dziennikarze przestali zastanawiać się nad tym, czy Gieryk jest zawodnikiem Lubelskiego (choć też tutaj nie widzę, żeby Kuba się nad tym zastanawiał) czy nie, polecam napisać włodarzom zespołu w jakimś komentarzu, żeby zamieścili informację na ten temat na swoich kanałach. Nie ja tu odpowiadam za newsy, ale sądzę, że wtedy i nasz portal nie omieszka się jej dostrzec i napisać o tym stosowny artykuł.
Jeśli Pan „wie, że robię to celowo” to polecam zmienić źródło informacji – jest błędne, tak jak błędne informacje znaleźć można na PCSie czy FC. W tekście w żadnym miejscu nie jest łączony Kacper Gieryk z MLPP, a jedyny raz jego nazwisko pada w kontekście tego, że mimo pierwotnego przedłużenia (via oficjalne kanały MLPP) nie będzie go w zespole. Cóż, sekcję transfery w cyklu napisałem w każdym z ~25-30 tekstów i nie widzę powodu by pominąć w niej tylko jednego zawodnika, którego zresztą wspomniałem wyłącznie w kontekście odejścia z drużyny.