Jan Christen może być spokojny o swoją przyszłością na kilka kolejnych latach. Utalentowany Szwajcar podpisał kontrakt z UAE Team Emirates aż do końca 2030 roku.
Christen dołączył do zespołu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w trakcie sezonu 2023. Zakończony rok był więc pierwszym pełnym sezonem w UAE Team Emirates. 20-letni Szwajcar spisał się bardzo dobrze, więc w pełni zasłużył na nową umowę. W UAE Team Emirates – XRG spędzi kolejnych sześć sezonów.
W 2024 roku Jan Christen odniósł trzy zwycięstwa – na Giro dell’Appennino, Prueba Villafranca – Ordiziako Klasika i na etapie Giro d’Abruzzo. Do tego był drugi w Mediolan – Turyn, dziewiąty w Clasica San Sebastian, a na mistrzostwach świata w kategorii orlików zajął trzecie miejsce w czasówce oraz czwarte w wyścigu ze startu wspólnego. Pełnił rolę pomocnika na wyścigach takich jak: Il Lombardia, Tour de Pologne i Tour de Suisse.
Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę przedłużyć umowę z UAE Team Emirates – XRG do 2030 roku. Jestem wdzięczny drużynie za okazanie takiego szacunku. Wspaniale być częścią tego środowiska podczas wyścigów i poza nimi. To idealne miejsce dla mnie, aby się rozwijać. Nadal uczę się od najlepszych kolegów z mojego zespołu. Nie mogę się doczekać tego, co wydarzy się dalej. Jestem pewien, że w kolejnych latach poczynię następne kroki i osiągnię duże cele z zespołem
– przyznał Jan Christen w komunikacie ekipy.
W następnym sezonie szwajcarskiego kolarza według wstępnego planu czeka debiut w wielkim tourze. Obok Paryż – Nicea, Amstel Gold Race czy Tour de Romandie ma wystartować także w Vuelta a Espana. Tak długie kontrakty jak w przypadku Christena nie są codziennością. W UAE Team Emirates – XRG do końca 2030 roku członkami drużyny mają być wielki lider Tadej Pogačar oraz Pablo Torres, który od nowego roku ma przejść z rozwojowego do seniorskiego zespołu.



![Tour de Pologne 2026: Jan Christen i Paul Lapeira już czekają na czwartek [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/08/Paul-Lapeira-218x150.jpeg)






Fajny kolarz. Dobra, prosta, częściowo trójkątna twarz. To jest przyszłość kolarstwa. Wygląda lepiej, niż wielu utytułowanych kolarzy z przeszłości.