Według trenera Red Bull – Bora – hansgrohe, Dana Loranga, Primož Roglič wciąż jest w stanie wygrać Tour de France. Słoweniec, mimo że ma 35 lat na karku, nadal może notować progres.
Nie jest tajemnicą, że największym marzeniem Primoža Rogliča jest zwycięstwo w Wielkiej Pętli. Od 2020 roku, kiedy to w nieprawdopodobny sposób przegrał z Tadejem Pogačarem, wizja żółtej koszulki jest głównym celem każdego sezonu. Według trenera doświadczonego „Rogli”, ten cel jest nadal realistyczny:
On jest w stanie konkurować z Evenepoelem i Pogačarem, jeśli go dobrze przygotujemy, dlaczego więc miałby nie wygrać? Widzimy, że jego liczby są świetne, kto wie czy nie najlepsze w historii. Fakt, że Roglič jest coraz starszy niewiele nam mówi. Ścigał się w swoim życiu pewnie tyle ile jego główni rywale, a przecież jest osiem lat starszy
– opowiada w rozmowie Velo Dan Lorang.
Trener Red Bull – Bora – hansgrohe wciąż widzi szansę na rozwój swojego podopiecznego. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że Roglič to absolutna czołówka światowego kolarstwa, jednak w starciach z Remco Evenepoelem, Jonasem Vingegaardem czy Tadejem Pogačarem jego szanse diametralnie spadają. Kluczem do zwycięstwa w Wielkiej Pętli zdaje się być w takim razie zdrowie i wytrzymałość, o czym mówi Dan Lorang:
Roglič pracuje nad tym już jakiś czas. On dobrze wie, że musi się rozwinąć, żeby liczyć się w wielkim tourze. Na szczęście, widzimy jego liczby i jesteśmy w stanie stwierdzić, że już poczynił progres. Rzeczywiście stał się kolarzem kompletnym. Jeśli nie będą go znów męczyć kontuzje, to nie widzę żadnych przeszkód żeby wygrał Tour de France
– kwituje trener Red Bull – Bora – hansgrohe.









Jego piętą achillesowa są kraksy w których często uczestniczy