fot. Giacomo Podetti

Krótko, ale treściwie − tak można opisać przełajowy program startowy Puck Pieterse. Zawodniczka Fenix-Deceuninck rozpocznie sezon w połowie grudnia w belgijskim Namur, a zakończy go mistrzostwami świata rozegranymi 1,5 miesiąca później.

Sezon przełajowy powoli wkracza w decydującą fazę. Rozegrane do tej pory wyścigi elity kobiet dostarczały kibicom dużo emocji za sprawą wyrównanych pojedynków Fem van Empel, Ceylin del Carmen Alvarado i Lucindy Brand. Do trójki Holenderek dominujących w tej dyscyplinie dołączy jeszcze Puck Pieterse, reprezentująca ekipę Fenix-Deceuninck.

Utalentowana 22-latka jest zawodniczką multidyscyplinarną, a sukcesy odnosi nie tylko w przełajach, ale i w kolarstwie szosowym oraz górskim. W ostatnim czasie wygrała etap Tour de France Femmes, zdobyła złoto mistrzostw globu U23 na szosie, a także została mistrzynią świata i Europy w MTB cross country.

Ubiegła zima również obfitowała w jej sukcesy. Pieterse zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach świata, a także była najlepsza w rundach Pucharu Świata w Gavere, Hulst i Zonhoven. W 15 startach tylko raz nie stanęła na podium.

Teraz − po intensywnym sezonie letnim − przygotowuje się do rywalizacji w przełajach, którą rozpocznie Pucharem Świata 15 grudnia. W słynnym okresie Kerstperiode zobaczymy ją między innymi w Zonhoven, Gavere, Diegem czy Koksijde. Głównym punktem jej kalendarza będą jednak mistrzostwa świata we francuskim Lievin − wyścig elity kobiet zaplanowany jest na 1 lutego.

Po zdobyciu srebrnego i brązowego medalu w światowym czempionacie w poprzednich dwóch sezonach, Puck Pieterse powalczy o to, by po raz pierwszy w karierze sięgnąć po tęczową koszulkę elity w kolarstwie przełajowym.

Image

Poprzedni artykułBeKING 2024: Tadej Pogačar najlepszy w charytatywnej rywalizacji
Następny artykułProblemy finansowe Tour Colombia – wyścig może się nie odbyć
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze