Foto: Tour de Suisse / Getty Images

Czy można w ciągu roku odnieść zaledwie 5 międzynarodowych zwycięstw UCI i zająć miejsce na podium rankingu UCI? Okazuje się, że tak, a dowodem na to jest sezon 2024 w wykonaniu Canyon//SRAM Racing. Przyjrzyjmy się temu jak do tego doszło.

Za drużyną, na czele której stoi Ronny Lauke, a którego wspierają m.in. Magnus Bäckstedt, Adam Szabo i André Schulze bardzo udany rok, choć zwieńczony zaledwie 5 międzynarodowymi zwycięstwami w wyścigach z kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Wszystkie te sukcesy miały jednak miejsce w wyścigach z cyklu Women’s World Tour i były to triumfy nieprzypadkowe – mowa tu o klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes, Strzale Walońskiej, a także etapach Giro d’Italia Women, Tour de Suisse Women oraz Simac Ladies Tour. Nie ilość, a jakość w przypadku Canyon//SRAM Racing wynika zresztą z samych założeń niemieckiej ekipy, która spośród wszystkich Women’s World Teamów ściga się zdecydowanie najmniej. Przyjrzyjmy się sumie dni wyścigowych przejechanych przez kolarki poszczególnych drużyn najwyższej dywizji:

  • 700+: Human Powered Health (710)
  • 650-699: Lidl-Trek (683), UAE Team ADQ (657)
  • 600-649: Team dsm-firmenich PostNL (640), FDJ-SUEZ (624), Team SD Worx – Protime (612)
  • 550-599: CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team (592), Liv AlUla Jayco (588), Fenix-Deceuninck (586), Team Visma | Lease a Bike (585), Movistar Team (578), Uno-X Mobility (566)
  • 500-549: AG Insurance – Soudal Team (532), Roland (510)
  • Canyon//SRAM Racing (478)

Żeby lepiej oddać jak rzadko ściga się Canyon//SRAM Racing dołożę kolejne fakty – niemiecka ekipa wzięła udział w ledwie 2 wyścigach jednodniowych oraz 2 etapówkach spoza cyklu Women’s World Tour, zaś jeśli chodzi o imprezy najwyższej kategorii to zespół ten pominął udział w Tour of Britain Women, Tour of Chongming Island oraz Tour of Guangxi. Obciążenie wyścigami kolarek Canyon//SRAM Racing jest mniejsze niż zawodników wielu męskich drużyn kontynentalnych, ale jak widać w tym szaleństwie jest metoda – taka strategia przekłada się bowiem na wielkie sukcesy.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇦🇺3. miejsce w kl. generalnej Santos Tour Down Under
🇦🇪2. lokata w kl. generalnej i triumf w kl. młodzieżowej UAE Tour Women
🇪🇸2. pozycja w kl. generalnej Setmana Volta Femenina de la Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇧🇪7. miejsce w Omloop Het Nieuwsblad
🇮🇹4. i 8. lokata w Strade Bianche Donne
🇮🇹4. pozycja w Trofeo Alfredo Binda
🇧🇪6. miejsce w Classic Brugge-De Panne
🇧🇪2. lokata w Ronde van Vlaanderen
🇧🇪Zwycięstwo w Strzale Walońskiej
🇧🇪4., 5. i 9. pozycja w Liège-Bastogne-Liège Femmes
🇪🇸6. miejsce w kl. generalnej Vuelta España Femenina
🇪🇸5. lokata w kl. generalnej Itzulia Women
🇪🇸4. i 7. pozycja w kl. generalnej Vuelta a Burgos Feminas
🇬🇧6. miejsce w kl. generalnej RideLondon Classique
🇨🇭Dublet na etapie, triumf w kl. górskiej i młodzieżowej, 2., 4. i 6. lokata w kl. generalnej Tour de Suisse Women
🇮🇹Wygrany etap i kl. młodzieżowa, 3. i 6. pozycja w kl. generalnej Giro d’Italia Women
🇫🇷Zwycięstwo w kl. generalnej Tour de France Femmes
🇫🇷2. miejsce w Classic Lorient Agglomération
🇳🇱Wygrany etap i kl. młodzieżowa, 3. lokata w kl. generalnej Simac Ladies Tour

Kluczowe kolarki Canyon//SRAM Racing w sezonie 2024:

🇵🇱Katarzyna Niewiadoma
Polska bohaterka 2024 roku nie tylko w kolarstwie, ale i ogólnie w sporcie. Pierwsza osoba z naszego kraju w historii, która sięgnęła po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de France. Nie ma co jednak sprowadzać całego sezonu 30-latki wyłącznie do tego sukcesu, bo było ich zdecydowanie więcej – na 7. miejsce w rankingu UCI złożyły się też m.in. triumf w Strzale Walońskiej czy wysokie lokaty w innych wyścigach – 2. w Ronde van Vlaanderen, 4. w Strade Bianche Donne, 5. w Liège-Bastogne-Liège, 4. w Tour de Suisse Women, 7. w Omloop Het Nieuwsblad czy 8. w wyścigu olimpijskim w Paryżu. Jakie będą kolejne lata? Tego nie wie nikt, ale wiemy, że Polka spędzi je w CANYON//SRAM zondacrypto, z którym jest związana do końca 2026 roku.

🇦🇺Neve Bradbury
22-latka zasługuje na tytuł odkrycia roku 2024 w kobiecym peletonie. Australijka rzecz jasna już wcześniej uchodziła za spory talent, ale ten rok jest dla niej jak wyjęty ze snów. 3. miejsce w rodzimym Santos Tour Down Under, 2. lokata w UAE Tour Women, gdzie Neve Bradbury do końca walczyła z Lotte Kopecky, 11. pozycja w Liège-Bastogne-Liège, 2. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de Suisse Women, gdzie wraz z Katarzyną Niewiadomą ustrzeliła etapowy dublet notując zarazem swoją pierwszą seniorską wygraną, a potem Giro d’Italia Women jak ze snów – triumf na królewskim etapie z metą na Blockhausie i awans z drugiej dziesiątki na 3. miejsce w klasyfikacji generalnej, które Australijka obroniła już do końca zmagań. Neve Bradbury kończy ten rok na 15. pozycji w rankingu UCI – dla porównania rok temu była 257.

🇺🇸Chloé Dygert
Nie potrafię oceniać Amerykanki, której kariera jest być może najbardziej osobliwą jaką przyszło mi śledzić za mojego życia. 27-latka ściga się nie zwykle rzadko, ale gdy już to robi to okazuje się, że należy do ścisłej światowej czołówki. W tym roku Chloé Dygert nazbierała zaledwie 19 dni wyścigowych na szosie, z czego do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu jedynie trzy – wśród nich było 6. miejsce w Classic Brugge-De Panne. Po powrocie do Europy Amerykanka zdobyła olimpijski brąz w jeździe indywidualnej na czas, zajęła 2. miejsce w czasówce podczas Tour de France Femmes by 2 dni później dać być może najważniejszą zmianę w historii polskiego kolarstwa – to właśnie za sprawą pracy 27-latki Katarzyna Niewiadoma zyskała swoją przewagę w klasyfikacji generalnej tego wyścigu. Amerykanka tymczasem tydzień później była 2. w Classic Lorient Agglomération, po czym zdobyła 2 medale Mistrzostw Świata – brąz na czas i srebro w wyścigu ze startu wspólnego.

🇨🇭Elise Chabbey
Gdyby istniały mityngi z udziałem nałogowych uciekinierów to 31-letnia Szwajcarka mogłaby tam usiąść razem z Jonasem Abrahamsenem, Taco van der Hoornem, Driesem De Bondtem czy Simonem Pellaudem. Tak się bowiem składa, że Elise Chabbey kocha atakować, ale co ważne to fakt, że w jej wypadku często przekłada się to na wyniki. Odjazd zakończony 4. miejscem w Liège-Bastogne-Liège? Był. Całodniowy odjazd podczas 1. etapu Tour de Suisse Women, który dał jej 3. lokatę na odcinku i koszulkę góralki? Proszę bardzo. Z wyników warto też wspomnieć o 8. pozycji w Strade Bianche Donne, 11. w Paryż-Roubaix, 5. w Itzulia Women czy 4. w Vuelta a Burgos. Szwajcarka należy do szerokiej światowej czołówki, a za sprawą swojego stylu jazdy z pewnością jest jedną z bardziej rozpoznawalnych kolarek w peletonie.

Największe pozytywne zaskoczenia:

Będąca wielkim objawieniem Neve Bradbury oraz ciesząca swoimi wygranymi polskich kibiców Katarzyna Niewiadoma dostały już swoje akapity, ale na tym nie kończą się pozytywy w niemieckim zespole. Chciałbym bowiem zwrócić uwagę, że nareszcie swój pierwszy seniorski triumf odniosła juniorska dominatorka z lat 2021-22, czyli Zoe Bäckstedt. 20-latka podczas czasówki rozegranej w ramach Simac Ladies Tour pokonała m.in. 2 medalistki olimpijskie w tej specjalności czy całe podium tegorocznych Mistrzostw Europy. Warto też zwrócić uwagę jak świetnie rozwija się kariera 21-letniej Antonii Niedermaier, która w tym roku była m.in. 6. w Giro d’Italia Women czy 4. w Mistrzostwach Świata w jeździe indywidualnej na czas elity, gdzie przy okazji zdobyła złoto w rywalizacji orliczek.

Największe rozczarowania:

Są plusy, muszą być i minusy. Obecnie 23-letnia Maike van der Duin rok temu na finiszach największych klasyków ogrywała m.in. Elisę Balsamo meldując się na podium Gandawa-Wevelgem i Ronde van Drenthe. Ten sezon? Cóż, poza pojedynczymi błyskami był bardzo przeciętny. Zawodzi też brak rozwoju Justyny Czapli oraz, czym podpadnę pewnie polskim kibicom, niestety pozbawiony tego jednego błysku rok Agnieszki Skalniak-Sójki. Nie zrozummy się źle – 27-latka unormowała swoją pozycję w światowym peletonie, a 12. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich czy 13. w Mistrzostwach Europy pewnie jeszcze jakiś czas temu bralibyśmy w ciemno. Ot po zeszłorocznej 7. lokacie w Mistrzostwach Świata apetyty były chyba jeszcze większe.

Innej kategorii rozczarowaniami jest za to sytuacja dwóch 24-latek. Ricarda Bauernfeind już rok temu zaczęła pukać do światowej czołówki i w tym roku ponownie świetnie pojechała m.in. Liège-Bastogne-Liège (9. miejsce) i Vuelta España Femenina (6. lokata w generalce). Niestety dla Niemki potem przydarzyła się kontuzja kolana, przez którą nie mogliśmy jej oglądać już od połowy maja, co z pewnością jest dla samej zainteresowanej dużym rozczarowaniem. W jeszcze gorszej sytuacji jest za to Shari Bossuyt, której wypłynął w tym roku pozytywny wynik testu antydopingowego, po którym mimo obrony Belgijka została skazana na 2-letnie zawieszenie. Cóż.

Podsumowanie

Omawiany jako pierwszy spośród Women’s World Teamów Canyon//SRAM Racing to zespół bardzo specyficzny – skupiony na wielkich celach i pojawiający się na starcie wyłącznie najważniejszych wyścigów na świecie. W tym szaleństwie jest jednak metoda, a tegoroczne rezultaty z pewnością cieszą włodarzy i kolarki niemieckiej drużyny. Choć mówimy o ledwie 5 międzynarodowych zwycięstwach to ich ranga, a także masa wysokich lokat w kluczowych imprezach sprawiają, że Canyon//SRAM Racing to drużyna z ścisłego światowego topu. My jako polscy kibice możemy się zaś cieszyć, że niekwestionowaną liderką tej formacji jest Katarzyna Niewiadoma, a swoją cegiełkę do sukcesów zespołu dokłada Agnieszka Skalniak-Sójka.

Poprzedni artykułMedia: Julius Johansen w UAE Team Emirates
Następny artykuł„To on tam jeździł?” – arabski debiut Filippo Ganny
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze