Menadżer Lidl – Trek, Luca Guercilena, udzielił niedawno wywiadu Danielowi Bensonowi, w którym opowiedział o kulisach sezonu Tao Geoghegan Harta. Brytyjczyk był głośnym transferem amerykańskiej drużyny, jednak zeszły rok w większości spędził na rehabiltacji po ciężkiej kontuzji.
Sensacyjny zwycięzca Giro d’Italia z 2020 roku zmienił w zeszłym roku drużynę i jego transfer do Lidl – Trek był jedną wielką gwiazdą. Oczywiście, Tao jest utalentowanym kolarzem, jednak wciąż musiał w pełni wyzdrowieć po fatalnej kraksie, w której uczestniczył podczas 11. etapu Giro d’Italia 2023. W tym roku rozpoczął swój sezon od startu w Volta ao Algarve, gdzie dwa razy zameldował się w pierwszej dziesiątce etapu. Na jego nieszczęście, reszta roku ubiegła mu pod znakiem kolejnych upadków oraz leczenia kontuzji:
Tao miał bardzo dużo pecha w tym sezonie oraz kilka upadków w ważnych momentach. Bądź co bądź, podczas Tour de Romandie pokazał, że nadal jest bardzo mocny. Kraksy i sporo pecha ciągle go hamowały
– opowiada menadżer Lidl – Trek.
Brytyjczyk z uwagi na przeciwności losu nie odnotował w zeszłym sezonie zbyt wielu wartych uwagi rezultatów, jednak im dalej w las, można było zauważyć progres. Anonimowy występ w Vuelta a España można by było uznawać za porażkę, jednak nie w sytuacji, kiedy mówimy o zawodniku, który jeszcze rok wcześniej musiał uczyć się chodzić na nowo. Niemniej jednak, jak sugeruje Luca Guercilena, Geoghegan Hart pokłada duże nadzieje w przyszłorocznej kampanii:
Zdecydowanie wierzymy w Tao, jeśli chodzi o wygrywanie wielkich wyścigów. On sam liczy na zwycięstwo w wielkim tourze w 2025 roku, albo conajmniej pokazanie się z dobrej strony na którymś z nich
– wyjaśnia Luca Guercilena, menadżer Lidl – Trek.
Tao Geoghegan Hart w zeszłym roku podpisał kontrakt z amerykańską formacją do końca 2026 roku. Na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jakie są konkretne plany startów zwycięzcy Giro d’Italia sprzed 4 lat.









