fot. Giro d'Italia

Aj. Aj. Ajajaj. Po 2023 roku i przed sezonem 2024 wierzyliśmy, że Movistar Team odnalazł swoją tożsamość i dobrze poradził sobie z odejściem na szosową emeryturę przez Alejandro Valverde. Czas pokazał jednak, że było inaczej, a ostatnie miesiące dla hiszpańskiej grupy nie obfitowały w sukcesy.

Movistar Team, czyli formacja zarządzana przez Eusebio Unzue to jedna z najmniej regularnych drużyn na świecie. Z jednej strony hiszpańską ekipę możemy znaleźć na 7. miejscu w rankingu UCI (2019), z drugiej zaś na pozycji 18. (2020). W tym falowaniu sezon 2024 był dla Movistaru tym gorszym – ekipa ta zanotowała ledwie 8 zawodowych zwycięstw, w tym jedynie jedno na poziomie UCI World Tour, a w tabelach dało to im 13. lokatę. Oczekiwania z pewnością były nieco wyższe, ale też mimo skromnego dorobku można dopatrywać się w wynikach hiszpańskiej ekipy pewnych pozytywów – dobrych miejsc było bowiem całkiem sporo, a na wyróżnienie zasługuje szczególnie podium Vuelta a España w wykonaniu Enrica Masa.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇪🇸Triumf w Trofeo Pollença – Port d’Andratx (1.1)
🇪🇸Wygrany etap Volta a la Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇨🇴Zwycięstwo na odcinku Tour Colombia (2.1)
🇪🇸Triumf w Clásica Jaén (1.1)
🇧🇪3. miejsce w Kuurne-Bruksela-Kuurne (1.Pro)
🇮🇹7. lokata w Strade Bianche
🇪🇸5. pozycja w kl. generalnej Volta a Catalunya
🇪🇸Wygrana kl. punktowa Itzulia Basque Country
🇨🇭6. miejsce w kl. generalnej Tour de Romandie
🇩🇪2. lokata w Eschborn-Frankfurt
🇮🇹Wygrany etap i 7. pozycja w kl. generalnej Giro d’Italia
🇫🇷9. miejsce w kl. generalnej Critérium du Dauphiné
🇨🇭7. lokata w kl. generalnej Tour de Suisse
🇧🇪Wygrany etap i 3. pozycja w generalce Baloise Belgium Tour (2.Pro)
🇪🇸Dublet w Mistrzostwach Hiszpanii
🇪🇸Zwycięstwo w Circuito de Getxo – Memorial Hermanos Otxoa (1.1)
🇪🇸3. miejsce w kl. generalnej Vuelta a España
🇮🇹2. pozycja w Coppa Sabatini (1.Pro)
🇧🇪2. lokata w Grand Prix de Wallonie (1.Pro)
🇮🇹3. miejsce w Gran Piemonte (1.Pro)
🇮🇹5. pozycja w Il Lombardii

Kluczowi kolarze Movistar Team w sezonie 2024:

🇪🇸Enric Mas
Gdyby 29-letni Hiszpan mógł zamienić każde 10 swoich dobrych wyników na jedną wygraną to miałby ich w swoim dorobku wielokrotnie więcej niż ma. Tak się bowiem składa, że Enric Mas przez całą karierę odniósł ledwie 6 zwycięstw, a w tym roku do swojego palmares ponownie nie dopisał ani jednego. Mimo 0 wygranych Hiszpan kończy rok na 11. miejscu w rankingu UCI, a złożyły się na to m.in. 3. miejsce w klasyfikacji generalnej Vuelta a España, 5. pozycja w Il Lombardii, 5. lokata w Volta a Catalunya, 6. miejsce w Tour de Romandie, 7. pozycja w Tour de Suisse czy 8. lokata w Mistrzostwach Świata. Nie mam pojęcia jak oceniać 29-latka – czy pozytywnie, bo jest niesamowicie regularny, czy też jednak negatywnie, bo sport to przede wszystkim zwycięstwa. Wyciągając średnią wychodziłoby, że Enric Mas może budzić mieszane uczucia, ale byłoby to też lekkie nadużycie – odnoszę bowiem wrażenie, że jazda 29-latka nie generuje bowiem zbyt wielkich emocji, a ten nie nadaje się na główną twarz zespołu.

🇪🇸Alex Aranburu
W pierwszej „100” rankingu UCI znalazł się jeszcze tylko jeden kolarz Movistar Team, a jest nim również 29-letni Hiszpan. Alex Aranburu w stosunku do swojego rówieśnika i rodaka odniósł jednak jakieś zwycięstwa, a konkretnie był najlepszy na jednym z etapów Baloise Belgium Tour oraz został mistrzem swojego kraju. Poza tym w dorobku szybkiego zawodnika znajdziemy 2. lokaty w Eschborn-Frankfurt i Grand Prix de Wallonie, triumf w klasyfikacji punktowej Itzulia Basque Country czy 3. miejsce w Gran Piemonte.

🇪🇸Oier Lazkano
Cichy bohater później zimy i początku wiosny. 24-letni Hiszpan wygrał w tym roku szutrowy klasyk Clásica Jaén, był 3. w Kuurne-Bruksela-Kuurne i pokazywał się wielokrotnie na trasach kolejnych wyścigów jednodniowych. Dodatkowo w dalszej części sezonu Oier Lazkano był 9. w klasyfikacji generalnej Critérium du Dauphiné oraz bardzo aktywnie jechał w Tour de France meldując się w wielu ucieczkach. Końcówka roku była już dla niego gorsza, ale 24-latek i tak zdołał zapracować na transfer do Red Bull – BORA – hansgrohe z kontraktem aż do końca 2027 roku.

🇪🇸Pelayo Sánchez
Kolejny 24-letni Hiszpan jest autorem jedynego worldtourowego zwycięstwa dla Movistar Team w sezonie 2024 – Pelayo Sánchez był najlepszy na 6. etapie Giro d’Italia ogrywając po szutrowej przeprawie współtowarzyszy trójkowego odjazdu, którymi byli Julian Alaphilippe i Luke Plapp. Poza tym młody Hiszpan wygrał na Majorce jeden z styczniowych klasyków – konkretnie Trofeo Pollença – Port d’Andratx, a także był m.in. 11. w Tour de Suisse. Dla 24-latka to najlepszy sezon w karierze.

Największe pozytywne zaskoczenia:

Javier Romo po trzech przeciętnych latach w Astanie odnalazł się w barwach Movistar Team i zaliczył całkiem obiecujący, najlepszy w swojej karierze sezon. 4. miejsce w GP Industria & Artigianato czy 12. w Critérium du Dauphiné pokazały, że stać go na rywalizację z najlepszymi i wierzę, że Hiszpan jeszcze będzie notował progres w kolejnych latach, choć przed sezonem można było się obawiać, że ten już przepadł. Całkiem przyjemne wyniki notował też nowy w zespole Carlos Canal, a na pochwałę zasługuje z pewnością mistrz świata do lat 23 w jeździe indywidualnej na czas – 21-letni Iván Romeo.

Największe rozczarowania:

Otwierając sekcję „największe rozczarowania” w Movistar Team przydałby mi się Michael Buffer wypowiadający legendarne w świecie sportów walki „Let’s Get Ready To Rumble„. Tak się bowiem składa, że krytyczne „ciosy” w stronę kolarzy hiszpańskiej ekipy można by wyprowadzać długo i celnie, albowiem ci dali masę powodów do niezadowolenia.

Nie będę się już pastwił nad Rémim Cavagną – Francuz w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że jego obecność w Movistar Team była gigantycznym błędem, bariera językowa okazała się być nie do przeskoczenia i ten po absolutnie anonimowym roku po prostu zerwał swój 3-letni kontrakt przechodząc do Groupamy-FDJ. Czy na podobny krok powinien zdecydować się 22-letni Lorenzo Milesi? Nie wiem co jest przyczyną słabości Włocha, ale ten z mistrza świata orlików w jeździe indywidualnej na czas stał się jednym z wielu kolarzy tak naprawdę tylko raz pokazując się z bardzo dobrej strony – gdy zajął 2. miejsce w Memorial Marco Pantani. Po młodym Milesim spodziewałem się zdecydowanie więcej i jestem ciekaw czy to kwestia środowiska, czy też innych kłopotów.

O problemach z odnalezieniem się w ekipie prawa nie ma za to mówić Nairo Quintana. 34-letni Kolumbijczyk miał wrócić do World Touru na białym koniu, ale niestety okazało się, że to nie był koń tylko osioł, w dodatku z artretyzmem trawiącym jego kolana. Nie powiem, że Nairo Quintana był kompletnie słaby, bo byłoby to nadużycie, ale po kolarzu z jego nazwiskiem spodziewamy się czegoś więcej niż 19. miejsca w Giro d’Italia czy 16. lokaty w Il Lombardii. Kolumbijczyk nie jest zresztą jedynym nieudanym transferem dla Movistaru – Davide Formolo po fajnym rozpoczęciu roku i m.in. 7. lokacie w Strade Bianche również zaliczył spory regres.

Właśnie – brak postępów, a wręcz regres to było coś, co można było zauważyć u wielu kolarzy. Iván Ramiro Sosa wyczerpał limit zaufania i po tym sezonie odchodzi z Movistartu, najsłabszy sezon od wielu lat zanotowali Ruben Guerreiro, Iván García Cortina, Fernando Gaviria, Gonzalo Serrano czy Antonio Pedrero. Nawet Einer Rubio, 7. kolarz tegorocznego Giro d’Italia, nie może być w pełni zadowolony ze swojego sezonu – rok temu 26-letni Kolumbijczyk notował bowiem lepsze wyniki, a teraz mimo częstej roli lidera wpadł on w jakąś taką pułapkę przeciętności.

Podsumowanie

Niesamowicie regularny Enric Mas czy przebłyski takich zawodników jak Alex Aranburu, Pelayo Sánchez czy Oier Lazkano nieco uratowały ten sezon dla podopiecznych Eusebio Unzue, aczkolwiek hiszpański zespół i tak otrzymał od nas swoją najniższą ocenę w historii tego cyklu – finalnie po pewnej dyskusji stanęło na 3,5. Mogłoby być jeszcze niżej, ale uznaliśmy, że warto zostawić miejsce na skali dla takich drużyn jak Arkéa – B&B Hotels, Astana Qazaqstan Team czy Cofidis, ale to z pewnością marne pocieszenie dla fanów Movistaru, że nota nie jest zupełnie niska, bo są w World Tourze jeszcze gorsze zespoły. Cóż, dotychczasowy przebieg okienka transferowego nie sugeruje by hiszpańska ekipa miała nagle wrócić na szczyt, aczkolwiek temu przyjrzymy się za nieco ponad miesiąc w ramach Naszosowych zapowiedzi 2025 roku – śledźcie zatem nasz portal, gdzie codziennie pojawiają się nowe teksty w ramach naszych dwóch między sezonowych cykli.

Ocena potencjału Movistar Team z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: 5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: 3,5/10

Poprzedni artykułKobiecy ranking wszech czasów: Marianne Vos najskuteczniejsza w historii
Następny artykułWielkie widowisko dla kończącego karierę Rigoberto Urana
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze