Tradycyjnie po mistrzostwach świata oczekujemy na debiut zwycięzcy w nowych, tęczowych barwach. Tym razem nową koszulkę złotego medalisty zobaczymy dość szybko − Tadej Pogačar wystartuje w niej już jutro, w Giro dell’Emilia.
W niedzielę w Zurychu nastąpiła zmiana na tronie mistrza świata w wyścigu ze startu wspólnego. Ustępujący król Mathieu van der Poel oddał tęczowe barwy Tadejowi Pogačarowi, choć − będąc precyzyjnym − Słoweniec sam sobie je wywalczył. Dziś ekipa UAE Team Emirates, w której od lat ściga się Pogačar, wraz z firmą Pissei zaprezentowała wzór tęczowej koszulki, w której w najbliższym czasie będziemy oglądać Słoweńca.
Ze względu na ścisłe wytyczne Międzynarodowej Unii Kolarskiej, projektanci nie mieli zbyt dużego pola do popisu, a białą przestrzeń nad tęczą tradycyjnie wypełnili logami głównych sponsorów.
W nowym stroju Tadej Pogačar pokaże się już jutro, podczas Giro dell’Emilia.
− To jeden z moich ulubionych okresów w sezonie, a teraz, jako dla mistrza świata, będzie to jeszcze bardziej wyjątkowe. To, co wydarzyło się w Zurychu, było dla mnie spełnieniem marzeń. Cokolwiek się stanie od tej chwili, nie ma znaczenia. Jako drużyna mamy świetny sezon i na pewno chcemy kontynuować go w taki sposób do końca roku
− powiedział Tadej Pogačar w rozmowie z WielerFlits.nl.
Wyświetl ten post na Instagramie










Widzę że Majka już wydobrzał żeby wozić bidony z koksem. Liczę że typ nie dostanie już nigdy powołania do reprezentacji.
I bardzo dobrze, że Rafał nie pojechał na mś. Po tym zamieszaniu z szukaniem sposnorów, bo pzkol nie ma hajsu już żaden polski kolarz nie powinien jeździć w barwach narodowych. Całą tą organizacje trzeba zlikwidować i stworzyć coś całkiem nowego od podstaw. Nie zdziwiłbym się gdyby właśnie to było powodem, że Rafał olał mś. Gość całą kariere pracuje ciężko na swoje nazwisko, a pzkol ma to wszystko gdzieś, bo liczy się tylko kasa dla zarządu
Witam, będzie dziś gdzieś transmisja z tego wyścigu?
Marcin – pewnie tylko w Maxie z pakietem sportowym.
Na głównym Eurosporcie tylko jakaś powtórka niespełna godzinna z tego co widzę. Za to na żywo dają CRO Race (+ jego powtórki w czasie, gdy mogliby dać Giro dell’Emilia…), który podejrzewam na tym etapie sezonu ogląda tylko jakaś garstka największych fanów kolarstwa (sam lubię oglądać, ale ten wyścig wydaje się zbyt nudny).