fot. UCI

Powoli zbliżamy się do końca Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024. W piątek najważniejszym wydarzeniem dnia będzie wyścig ze startu wspólnego orlików, gdzie przyszłe gwiazdy światowego peletonu kolejny raz spróbują udowodnić swoją wielką wartość.

6. dzień 97. Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym przyniesie nam rywalizację w konkurencji, która znajduje się w programie światowego czempionatu od jego 69. edycji. Wyścig ze startu wspólnego do lat 23 po raz pierwszy miał miejsce w 1996 roku, a zatem niejako zastąpił rywalizację amatorów, którą zakończono rok wcześniej. Premierową edycję, skądinąd mającą miejsce właśnie w Szwajcarii, zdominowali Włosi zajmując wszystkie miejsca na podium. Nigdy później taka sytuacja nie miała już miejsca, podobnie zresztą jak to, że żadnemu orlikowi w historii nie udało się obronić tytułu. Wiemy już, że to ostatnie nie będzie miało miejsca także w Zurychu – Axel Laurance nie jest już kolarzem do lat 23, a zatem nie zobaczymy go nawet na starcie.

W historii przedstawiciele aż 27 różnych państw zdobywali medale w tej konkurencji, co pokazuje nieprzewidywalność i otwartość tej rywalizacji. W tym gronie póki co nie ma jeszcze żadnego Polaka, a zmienić to spróbuje trójka biało-czerwonych obecnych na starcie w Zurychu.

Program 6. dnia Mistrzostw Świata – Zurych 2024
  • Parakolarstwo: Mężczyźni C1 i C2: 8:30-10:15
  • Parakolarstwo: Mężczyźni T1-2 i kobiety T1-2: 11:00-12:00
  • Wyścig ze startu wspólnego orlików (173,6 km): 12:45-16:45
Trasa wyścigu orlików

Orlicy, podobnie jak wczoraj juniorki i juniorzy, również wyruszą z Uster by poprzez podjazd do Binz (1,5 km; 9,4%) wjechać na 4,5 lokalnej, mierzącej 27 kilometrów rundy wokół Zurychu. Na tej do pokonania są m.in. Zürichbergstrasse (700 m; 8,4%), Witikonerstrasse (1,4 km; 7,3%) czy 500-metrowa hopka o średnim nachyleniu 5,9% na 6 kilometrów przed metą – podjazdy, które pokazały, że może i nie mają przerażających średnich nachyleń, ale ich najtrudniejsze momenty potrafią być bardzo selektywne. W sumie na 173,6 kilometra orlicy pokonają 2483 metry przewyższenia.

Pogoda

Po deszczowym czwartku przychodzi pora na wietrzny piątek. O ile podczas rywalizacji orlików istnieje tylko drobne ryzyko przelotnych opadów deszczu pod koniec zmagań, o tyle przez cały dzień w Zurychu i okolicach ma wiać bardzo mocny wiatr – 20-25 km/h w porywach do nawet 70 km/h. To może mocno utrudniać samotne uciekanie na fragmentach z wiatrem w twarz i pomagać tam, gdzie podmuchy będą w plecy.

Faworyci wyścigu orlików

Czwartkowe wyścigi pokazały, że w Zurychu nie ma szans na przypadkowe zwycięstwo. Jeszcze bardziej widoczne powinno to być w piątek, gdzie kilka czołowych reprezentacji ma bardzo mocne składy zdolne do kontrolowania wyścigu tak długo, aż nie odjedzie odjazd odpowiadający ich liderom.

Na czele kadry Belgii stanąć powinien świetny w tym roku Jarno Widar. Głównym problemem 18-letniego zwycięzcy Giro d’Italia Next Gen i Giro Ciclistico della Valle d’Aosta – Mont Blanc wydaje się być zmęczenie sezonem, o którym ten głośno mówił, w obliczu czego zastąpić w walce o tytuł mogą go William Junior Lecerf, Robin Orins czy Emiel Verstrynge.

Wiele opcji na ten wyścig mają także Holendrzy – tu liderem zdaje się być świeżo upieczony mistrz Europy Huub Artz, acz o medale powalczyć może właściwie każdy z tej kadry, czyli Tibor Del Grosso, Menno Huising, Darren van Bekkum czy Wessel Mouris.

Idąc dalej poprzez najmocniejsze kadry nie sposób nie wspomnieć o Włochach – tu liderami powinni być bardzo mocni w tym sezonie Davide De Pretto i Giulio Pellizzari, acz swoje 3 grosze dorzucić mogą także Francesco Busatto i Florian Samuel Kajamini. Więcej niż 2 opcje mają także Francuzi – choć brakuje mi tu bardzo wyrazistego i mocnego lidera to Thibaud Gruel, Noa Isidore, Ewen Costiou czy Brieuc Rolland powinni stosunkowo długo utrzymywać się w czołowej grupie.

Zdaniem wielu złoto powędruje do jednego z kolarzy związanych na co dzień z UAE Team Emirates – w wyścigu zobaczymy takie gwiazdy jak Isaac del Toro (Meksyk), António Morgado (Portugalia), Igor Arrieta i Pablo Torres (Hiszpania) czy Jan Christen (Szwajcaria). Każdy z nich ma sporo argumentów za tym by wierzyć w jego zwycięstwo, choć jednocześnie trzeba przyznać, że kadry większości z nich nie zachwycają w stosunku do tego co mają u swojego boku rywale.

Bardzo wysoko stoją kursy reprezentantów Wielkiej Brytanii. Joseph Blackmore jest jedną z największych gwiazd obecnego sezonu – 21-latek wygrywał kolejno Tour du Rwanda, Tour de Taiwan, Circuit des Ardennes, Liège-Bastogne-Liège U23 i wreszcie Tour de l’Avenir, a niedawno na 5. miejscu ukończył Tour of Britain. Drugą opcją jego kadry jest bardzo szybki Matthew Brennan, acz wydaje się, że 19-latka mogą pokonać trudności tej trasy.

Zdaniem wielu w walce o złoto liczyć powinni się także Jørgen Nordhagen (Norwegia) i Darren Rafferty (Irlandia). Obu stać na naprawdę wiele, a ja grono ciekawych zawodników wartych uwagi poszerzyłbym o takich kolarzy jak Simon Dalby (Dania), Mats Wenzel (Luksemburg), Fabio Christen (Szwajcaria), Nahom Zeray (Erytrea) czy Martin Svrček (Słowacja).

Polskę w tym wyścigu reprezentować będą trzej zawodnicy – Mateusz Gajdulewicz (na co dzień Vendée U), Kacper Gieryk (Lubelskie Perła Polski) i Filip Gruszczyński (stażysta Cofidisu).

Lista startowa:

Dane dostarcza FirstCycling.com

Transmisja

Zarówno Eurosport 1 i ich internetowe platformy streamingowe, jak i TVP Sport pokażą zmagania kolarzy do lat 23 od startu do mety. Dostępny jest także dość kulawo działający live timing po każdej rundzie na stronie Tissot Timing.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024:

Poprzedni artykułMistrzowskie odliczanie (3) – klasyczny hat-trick Sagana
Następny artykułJelte Krijnsen wskakuje do World Touru
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Eddy X
Eddy X

jak to możliwe, że z Polski tylko trzech zawodników?

Andrzej
Andrzej

Chyba, wszystkie reprezentacje z miejsc 21-30 w rankingu UCI mają możliwość wystawienia 3 reprezentantów. W tym nasza reprezentacja takze w elicie męzczyzn. Kiedyś to było 4 zawodników i tak było chyba lepiej.

Andrzej
Andrzej

Nasza reprezentacja w elicie męzczyzn liczy jednak 4 zawodników. W sumie nie wiem już jak to działa.

Mati
Mati

Tylko 3 bo niestety w tej kategorii jak i we wszystkich pozostalych meskich jestesmy slabi co te mistrzostwa tylko potwierdzaja