Foto: UCI

W ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024 odbyły się już wszystkie czasówki – zarówno te indywidualne, jak i drużynowa. To oznacza, że przechodzimy do wyścigów ze startu wspólnego, a w czwartek odbędą się takowe aż 2. O swoje komplety medali i tęczowe koszulki powalczą juniorki oraz juniorzy.

Za nami 4 dni i 7 konkurencji medalowych w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024. Po dwa złote medale jako jedyni sięgnęli dotychczas reprezentanci Australii, najwięcej krążków z kolei trafiło do Belgów – aż 4. W sumie 12 różnych państw mogło już świętować jakąkolwiek zdobycz medalową, a w tym gronie niestety brakuje póki co reprezentacji Polski. Czy zmianę w tej materii przyniesie 5. dzień zmagań? Zobaczymy.

Historycznie patrząc swój wyścig ze startu wspólnego juniorzy mają w programie mistrzostw świata od 1975 roku. Tytuły w historii wygrywały takie sławy jak Greg LeMond (1979), Pavel Tonkov (1987), Damiano Cunego (1999), Diego Ulissi (2006 i 2007), Mathieu van der Poel (2013) czy Remco Evenepoel (2018). Przed rokiem najlepszy był Albert Withen Philipsen i Duńczyk staje przed szansą by zostać trzecim w historii zawodnikiem, któremu uda się wywalczyć dwa tytuły w tej kategorii wiekowej – oprócz wspomnianego Ulissiego uczynił to także Giuseppe Palumbo (1992 i 1993). Polska wciąż czeka na swój premierowy krążek w tej konkurencji.

Jeśli chodzi o juniorki to te swoje wyścigi ze startu wspólnego w ramach mistrzostw świata rozgrywają od 1987 roku. Wśród mistrzyń znajdziemy m.in. Marianne Vos (2004), Pauline Ferrand-Prévot (2010), Chloé Dygert (2015), Elisę Balsamo (2016) czy Zoe Bäckstedt (2021 i 2022), a Polska może się pochwalić aż czterema krążkami – srebro w pamiętnym 2000 roku wywalczyła Magdalena Sadłecka, rok później 3. była Maja Włoszczowska, a i dwa brązy w swoim dorobku ma Agnieszka Skalniak-Sójka (2014 i 2015).

Program 5. dnia Mistrzostw Świata – Zurych 2024
  • Parakolarstwo: Mężczyźni H1-2 i kobiety H1-5: 9:00-10:15
  • Wyścig ze startu wspólnego juniorek (73,6 km): 10:00-12:00
  • Parakolarstwo: Mężczyźni C3 i C4-5: 12:15-14:45
  • Wyścig ze startu wspólnego juniorów (127,2 km): 14:15-17:15
Trasa wyścigu juniorek

Na panie do lat 19 czeka w sumie 73,6 kilometra, na które złoży się płaski dojazd oraz podjazd do Binz (1,5 km; 9,4%), a następnie 1,5 lokalnej rundy wokół Zurychu z podjazdami takimi jak Zürichbergstrasse (700 m; 8,4%), Witikonerstrasse (1,4 km; 7,3%) czy 500-metrowa hopka o średnim nachyleniu 5,9% na 6 kilometrów przed metą. Tyle mówią profile, a podczas wyścigu juniorek przekonamy się jak ma się to do rzeczywistej trudności tej trasy, której sumaryczne przewyższenie wynosi 972 metry.

Trasa wyścigu juniorów

Juniorzy również wyruszą z Uster by poprzez podjazd do Binz (1,5 km; 9,4%) pokonać nie półtorej, a 3,5 lokalnej rundy wokół Zurychu. Zürichbergstrasse (700 m; 8,4%), Witikonerstrasse (1,4 km; 7,3%) czy 500-metrowa hopka o średnim nachyleniu 5,9% na 6 kilometrów przed metą – to wszystko pozostaje niezmiennie do pokonania, a suma przewyższeń na 127,2 kilometra wynosi 1913 metrów.

Pogoda

Już w czwartkową noc nad Zurychem ma zacząć kropić, a opady te z godziny na godzinę będą tylko rosły w siłę by wieczorem stać się prawdziwym oberwaniem chmury. To powinno ominąć już kolarzy, aczkolwiek nie zmienia to faktu, że po prostu będzie mokro. Temperatury mają wynosić w ciągu dnia mniej więcej 15-16 stopni Celsjusza, a wiatr powinien być niezauważalny.

Faworytki wyścigu juniorek

Czy Cat Ferguson (Wielka Brytania) pójdzie w ślady Zoe Bäckstedt i wygra zarówno jazdę indywidualną na czas, jak i wyścig ze startu wspólnego? 18-latka zdecydowanie ma na to papiery – potrafi zarówno odjechać od grupy i wygrać na solo jak i wygrać finisz z mniejszej bądź większej grupy. Brytyjska juniorka to zawodniczka kompletna, co zresztą zobaczyliśmy gdy ta ostatnio ścigała się z rywalkami z elity. Czy ktokolwiek znajdzie na nią sposób? Moim zdaniem nie, acz dobrą ofensywną akcją z daleka nieco uwiązać swoją rodaczkę mogą Imogen Wolff i Carys Lloyd, które również nie są bez szans na medal czy nawet mistrzowski tytuł.

Przed rokiem złoto powędrowało do reprezentacji Francji, która teraz może przede wszystkim liczyć na świetną Célię Gery oraz waleczną Amandine Muller. Jeśli chodzi o najbardziej kolarskie nacje to o tytuł powalczyć powinny także Holenderki, w składzie których znajdziemy m.in. mistrzynię Europy Puck Langenbarg czy Megan Arens. Podczas czempionatu na Starym Kontynencie na podium stanęły także Messane Bräutigam (Niemcy) oraz Štěpánka Dubcová (Czechy) – ta druga ma także warte uwagi koleżanki, a mianowicie Danielę Hezinovą i Nelę Kaňkovską.

O medale powalczą zapewne także takie kolarki jak Paula Ostiz (Hiszpania), Auke De Buysser (Belgia), Kamilla Aasebø i Mia Gjertsen (Norwegia), Viktória Chladoňová (Słowacja), Chantal Pegolo (Włochy), Milana Ushakova (Ukraina), Réka Tóth (Węgry), Gwen Nothum (Luksemburg) czy dobrze znana z polskich wyścigów Gabija Jonaitytė (Litwa).

Jeśli chodzi o kolarki z innych kontynentów to najbardziej namieszać powinny Alexandra Volstad (Kanada), Lauren Bates (Australia), Lidia Cusack (USA), mistrzyni panamerykańska Luciana Osorio (Kolumbia), Natalie Revelo (Ekwador) czy mistrzyni Azji Shang Ying Liu (Tajwan).

Polskę reprezentować będą Rozalia Dutczak (na co dzień LKS Trasa Zielona Góra), Oliwia Kępczyńska i Zuzanna Marecka (ALKS Stal Grudziądz) oraz Weronika Wąsaty (Klub Kolarski Ziemia Darłowska).

Faworyci wyścigu juniorów

Głównym faworytem do mistrzowskiego tytułu wydaje się być zwycięzca z Glasgow, czyli Albert Withen Philipsen. Aktualny mistrz świata w kolarstwie górskim jest po prostu fenomenem i można jedynie zastanawiać się gdzie jest sufit możliwości tego 18-letniego Duńczyka, którego od przyszłego sezonu będziemy oglądali w barwach Lidl-Treka. Takie zjawisko jak presja faworyta oraz bardzo mocni rywale sprawiają jednak, że jestem daleki od wieszania medalu na szyi Duńczyka już przed startem.

Obrońca tytułu może liczyć na bardzo mocny zespół, który może grać właściwie wszystkimi kartami. Theodor August Clemmensen, Noah Lindholm Møller Andersen i Anton Louw Larsen stanęli niedawno na podium prestiżowego Grand Prix Rüebliland, swoje potrafi także Hugo Rishøj – to bardzo mocna reprezentacja, którą stać na wiele.

Napędzany tytułem mistrzowskim w jeździe indywidualnej na czas będzie w czwartek Paul Seixas (Francja). 18-latek z Decathlon AG2R La Mondiale U19 Team jest główną, acz nie jedyną opcją trójkolorowych – o medale powalczyć w różnych scenariuszach mogą także Baptiste Grégoire i Aubin Sparfel.

Do niedawna jedynką światowego rankingu serwisu FirstCycling był Pavel Šumpík (Czechy). Dynamiczny 18-latek jest bardzo regularny, ale wciąż czeka na swój pierwszy medal wielkiej imprezy. Ten ma już Héctor Álvarez (Hiszpania) – aktualny wicemistrz Europy. 17-latka podczas zawodów w Belgii na finiszu ograł niezwykle mocny Felix Ørn-Kristoff (Norwegia), którego w czwartek wspierać będzie m.in. Marius Innhaug Dahl.

Jeśli chodzi o pozostałe europejskie reprezentacje to o medale powalczyć powinni Senna Remijn i Jurgen Zomermaand (Holandia), Jasper Schoofs i Matisse Van Kerckhove (Belgia), Lorenzo Finn i Andrea Bessega (Włochy), Seth Dunwoody i Patrick Casey (Irlandia), Paul Fietzke (Niemcy), Sebastian Grindley i Elliot Rowe (Wielka Brytania), Erazem Valjavec (Słowenia), Ron Rooni (Estonia), Kasper Borremans (Finlandia) czy Linus Larsson (Szwecja).

Jeśli chodzi o „resztę świata” to wypisałem sobie tym razem ledwie 4 nazwiska – gdzieś w szerokiej czołówce widziałbym Williama Holmesa (Australia), Ashlina Barry’ego (USA), Reefa Robertsa (Nowa Zelandia) i Batyrkhana Alika (Kazachstan).

Nie bez szans na świetny wynik w tej stawce są także biało-czerwoni. Do czwartkowej rywalizacji przystąpi 5-osobowa drużyna, w skład której wejdzie niezwykle wszechstronny i waleczny Patryk Goszczurny oraz mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas Dominik Krzyśków (JEGG-DJR Academy), bardzo dynamiczny pierwszoroczny junior Jan Jackowiak i mocny na podjazdach Maciej Sorbian (UKS Copernicus CCC Toruń) oraz solidny Szymon Ilski (UKS TFP Jedynka Kórnik). Nie wiem jak poukładana jest taktycznie polska kadra, ale wydaje się, że wszystkie siły powinny zostać rzucone na pierwszego i trzeciego z wymienionych – Patryk Goszczurny potrafi zabrać się w kluczową akcję, a Jana Jackowiaka stać na walkę na finiszu z mniejszej grupki. Oby wyścig ułożył się dobrze dla biało-czerwonych a możemy być świadkami dobrego rezultatu.

Transmisja

Oba wyścigi od startu do mety pokaże Eurosport 1 oraz Max / Player. W TVP Sport na żywo zobaczymy wyłącznie zmagania juniorek, zaś z rywalizacji juniorów zaplanowany jest skrót o godzinie 23:45.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024:

Poprzedni artykułUCI chce zatrudnić płatnych informatorów do walki z dopingiem
Następny artykułDwóch Holendrów na dłużej w Team dsm-firmenich PostNL
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
PAPSI
PAPSI

niestety fatalna pogoda dziś w Zurychu