Niemiecki kolarz i Alpecin-Deceuninck zakończyli współpracę. Osborne postanowił całkowicie odpuścić sobie ściganie na szosie.
Były mistrz świata w wioślarstwie mimo swojego kolarskiego talentu nie do końca spełnił oczekiwania drużyny i kibiców. Po zwycięstwie w 2020 roku w mistrzostwach świata w kolarskim e-sporcie zainteresował swoją osobą wiele ekip. Trafił na staż do Deceuninck-Quick-Step w 2021 roku, ale dopiero rok później w czerwcu znalazł się w składzie Alpecin-Deceuninck Development Team.
Jego największym sukcesem było drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Österreich-Rundfahrt – Tour of Austria. Był także drugi na jednym z etapów PETRONAS Le Tour de Langkawi. Ma na swoim koncie także ukończoną hiszpańską Vueltę. Zawodnik od kilku miesięcy zmaga się z kontuzją biodra, ale nie jest główny powód rozwiązania kontraktu.
– Kontuzja biodra jest problemem, ale po prostu zdałem sobie sprawę, że kolarstwo szosowe nie daje mi już tyle satysfakcji. Jestem dumny z faktu, że przez ostatnie lata byłem częścią tak fantastycznej drużyny jak Alpecin-Deceuninck. Chciałem podziękować ekipie za możliwości jakie mi dali
– poinformował 30- letni zawodnik.
Teraz Jason Osborne skupi się ponownie na e-sporcie. 26 października powalczy o tęczową koszulkę w Abu Zabi.

![Mathieu van der Poel cudem uniknął kraksy [wideo]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/07/Mathieu-van-der-Poel-218x150.jpeg)








Tyle w temacie mistrzów FTP, VO2max itd.
Trenowałem wiosła i u nas też „konie” nie były w stanie wygrać z techniką i zgraniem w osadzie. Chyba, że płynęło się pod huraganowy wiatr, wtedy tylko siła.
Inteligentny facet szybko to zrozumiał. Po co się zażynać w kolarstwie będąc przeciętnym w jakby nie było topowej grupie na świecie. Większą kasę można zarobić w e-sporcie czy triatlonie albo na reklamach suplementów.