fot. UEC

Victor Campenaerts przed startem Mistrzostw Europy – Limburgia 2024, a dokładniej jazdą indywidualną na czas opowiedział w mediach, że będzie miał łatwiej, bo jeden z jego rywali ostatnio dobrze popił piwa. Edoardo Affini postanowił po wyścigu podejść do Belga i wyjaśnić sobie czy to jego miał na myśli.

Przed startem jazdy indywidualnej na czas elity mężczyzn Victor Campenaerts był jednym z głównych faworytów i jedyną nadzieją gospodarzy na medal w tej kategorii wiekowej. Belg udzielił dość obszernego wywiadu Sporzy, w którym wskazał swoich głównych rywali, a także potencjalną słabość jednego z nich. Co ciekawe cała trójka wymieniona przez 32-latka faktycznie później stanęła na podium, a on sam musiał zadowolić się dopiero 6. miejscem.

Stefan Küng, Edoardo Affini i Mattia Cattaneo to moi najwięksi konkurenci. Wszyscy, podobnie jak ja, wzięli także udział w La Vuelta a España. Słyszałem, że jeden z tej trójki po wyścigu nie potrafił się powstrzymać i napił się piwa. Mogę tylko zdradzić, że niestety ten kolarz nie jest Szwajcarem

— zdradzał Victor Campenaerts.

Sam Belg przyznawał także, że i jego kusiło by świętować w Madrycie z Lotto Dstny, ale powstrzymał się od tego mając świadomość jak mało czasu na regenerację było między finałem hiszpańskiej trzytygodniówki w niedzielę a środową czasówką podczas Mistrzostw Europy. Jego rywalom najwyraźniej jednak to nie przeszkadzało, a przynajmniej takie wrażenie można odnieść po słowach Edoardo Affiniego. Ten podszedł do udzielającego wywiadu po wyścigu Victora Campenaertsa i wprost zaczepił go próbując dowiedzieć się czegoś więcej o wypowiedzi sprzed startu.

– Piwo było bardzo smaczne – zaczął wymianę zdań Edoardo Affini.
– Co?
– To piwo, o którym opowiadałeś przed wyścigiem.
– Nie chodziło o ciebie.
– Nie chodziło o mnie?
– Tak.
– A ja myślę, że jednak mówiłeś o mnie. [śmiech]
– Chodziło mi o innego Włocha.
– Innego Włocha… Aha.
– Nigdy nie mówiłem, że piłeś piwo.
– Naturalnie… Ale było smaczne [śmiech].

Tym innym Włochem miał być rzecz jasna Mattia Cattaneo, aczkolwiek Edoardo Affini swoimi słowami jasno zasugerował, że i on pozwolił sobie w Madrycie na odrobinę luzu. Patrząc na to, że 28-letni kolarz reprezentujący na co dzień Team Visma | Lease a Bike został mistrzem Europy to chyba mu to piwko jednak nie zaszkodziło.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym 2024:

Poprzedni artykułRafał Majka i Tadej Pogačar w składzie UAE Team Emirates na kanadyjskie klasyki
Następny artykułMistrzostwa Europy 2024: Juniorska drużynówka dla Holandii, Polska na 6. miejscu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
charemski
charemski

Dobra robota Jakub, fajny artykuł 🙂

PAPSI
PAPSI

Affini zasuwa po flamandzku???? szacun

reko
reko

jak peta…