fot. INEOS Grenadiers

Dwukrotny zwycięzca wielkich tourów Egan Bernal zmagał się w ostatnim czasie z nawrotem kontuzji pleców, która prześladowała go od lat. W efekcie 27-letni Kolumbijczyk zdecydował się na operację, która ma go uwolnić od problemów.

Egan Bernal bardzo młodo rozpoczął odnoszenie wielkich sukcesów zostając m.in. pierwszym zwycięzcą Tour de France pochodzącym z Ameryki Południowej. W kolejnych latach jego kariera pełna była jednak nie tylko chwil pięknych, w tym m.in. wygranej w Giro d’Italia 2021, ale i problemów związanych m.in. z bólami pleców. Dodatkowo mocno piętno odcisnął na nim wypadek, który miał miejsce na początku 2022 roku. Po długiej rehabilitacji Kolumbijczyk powrócił do peletonu, a teraz walczy by wrócić na szczyt. Pomóc mu w tym ma operacja przepukliny, która wywoływała regularne problemy z plecami.

Przeszedłem operację przepukliny, która od 2020 roku powodowała u mnie chroniczny ból pleców. Mamy nadzieję, że to rozwiązanie moich problemów i że teraz będę mógł znowu jeździć na rowerze bez żadnego dyskomfortu. Chcę znów ścigać się na 100% swoich możliwości

— przyznawał po operacji Egan Bernal.

27-letni Kolumbijczyk może w spokoju szykować się do kolejnego sezonu bez zmartwień dotyczących przyszłości. Zwycięzca Tour de France 2019 ma bowiem kontrakt ważny do końca 2026 w INEOS Grendiers, czyli grupie, dla której ściga się od 2018 roku.

Poprzedni artykułKampania włoskich jesiennych klasyków – przed nami 13 wyścigów w 1,5 miesiąca
Następny artykułTour de l’Ardèche 2024: Karolina Perekitko druga na 1. etapie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze