fot. Lotto Dstny / PhotoNews

Tim Wellens po raz czwarty w karierze zwyciężył w klasyfikacji generalnej Renewi Tour. Belg z UAE Team Emirates na ostatnim podjeździe uległ tylko Arnaud De Lie (Lotto Dstny).

Mimo nieuchronnie zbliżającej się jesieni, oglądając ostatni etap Renewi Tour, można było poczuć powiew wiosennych klasyków. 200 kilometrowa trasa z Menen do Geraardsbergen prowadziła przez wiele ikonicznych ścian, w tym Kluisberg, Kruisberg czy pokonywane cztery razy Bosberg i brukowany Kapelmuur.

„Klasyczny” etap Renewi Tour był skrojony pod Mathieu van der Poeta, tyle że… Holender z Alpecin-Deceuninck wycofał się z wyścigu z powodu bólu kolana, którym uderzył w kierownicę. Bez mistrza świata i zarazem głównego faworyta zawodnicy ruszyli do ataku.

Na czele utworzyła się bardzo mocna, 19-osobowa grupa, w której jechali między innymi Silvan Dillier (Alpecin-Deceuninck), Brent Van Moer (Lotto Dstny), Edward Theuns (Lidl-Trek), Per Strand Hagenes (Team Visma | Lease a Bike), Dries De Bondt (Decathlon AG2R La Mondiale), Nils Politt (UAE Team Emirates), Marco Haller (Red Bull — BORA — hansgrohe), Andrea Pasqualon (Bahrain Victorious) czy Matteo Trentin (Tudor Pro Cycling Team).

Pogoń w peletonie napędzali kolarze INEOS Grenadiers oraz Intermarché-Wanty, utrzymując stratę do ucieczki na poziomie 2 minut. Około 80 kilometrów przed metą na atak zdecydował się Dries De Bondt, ale został doścignięty.

Na podjeździe pod Kapelmuur odjazd podzielił się, a z przodu zostało tylko kilkunastu klasykowców, mających ponad minutową przewagę nad peletonem. Przyspieszenia w głównej grupie, w których brali udział między innymi Alberto Bettiol (Astana Qazaqstan Team) i Arnaud De Lie (Lotto Dstny), prowadziły do zmniejszenia się przewagi czołówki. Jednocześnie uciekinierzy odczuwali trudy ściankowego etapu i z podjazdu na podjazd w pierwszej grupie jechało coraz mniej zawodników.

Gdy do mety pozostało 40 kilometrów, w wyścigu prowadził Dries De Bondt, mający niewielką przewagę nad grupą pościgową. 50 sekund dalej jechał rozciągnięty peleton, na czele którego pracowali zawodnicy UAE Team Emirates.

Z przodu wciąż jechał bowiem Brent Van Moer, drużynowy kolega lidera wyścigu — Aleca Segaerta.

Do Belga z Decathlon AG2R La Mondiale dołączyli Jonas Rutsch (EF Education-EasyPost), Thomas Kopecky (TDT-Unibet) oraz Marco Haller, a po chwili także Matteo Trentin, Per Stand Hagenes i Brent Van Moer. Zbliżając się do finałowej wspinaczki pod Kapelmuur, czołówka miała kilkanaście sekund przewagi nad główną grupą.

Gdy ucieczka została zlikwidowana, na atak zdecydował się trzykrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej Renewi Tour — Tim Wellens (UAE Team Emirates). Do Belga doskoczył jego rodak, Arnaud De Lie, a po chwili ta sama sztuka udała się wcześniejszemu uciekinierowi, Perowi Strandowi Hagenesowi. Skuteczny przeskok powiódł się także Matejowi Mohoricowi (Bahrain Victorious), Rickowi Pluimersowi (Tudor Pro Cycling Team) i Stanowi Dewulfowi (Decathlon AG2R La Mondiale). W końcówce czołówkę wzmocnił też Valentin Madouas (Groupama-FDJ), ale zanim srebrny medalista olimpijski z Paryża dołączył do liderów, przejechali oni przez „zielony kilometr”. Tim Wellens zdobył tam 8 sekund bonifikaty i wirtualnie — biorąc pod uwagę powiększającą się przewagę nad grupą pościgową — objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Kolejne kilometry pokazały, że pogoń z Aleciem Segaertem nie da rady zminimalizować straty do czołówki. Prowadząca grupa rozpadła się na Denderoordberg, gdzie zaatakował Tim Wellens, z którym utrzymał się jedynie Arnaud De Lie. Dwaj Belgowie razem wjechali na ostatni kilometr, gdzie zaatakował mistrz kraju z Lotto Dstny.

Arnaud De ile sięgnął po zwycięstwo, a na drugiej pozycji uplasował się Tim Wellens, który po raz czwarty wygrał klasyfikację generalną. Na trzeciej pozycji kreskę przeciął Valentin Madouas.

Wyniki 5. etapu Renewi Tour 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułJarno Widar na celowniku gigantów World Touru
Następny artykułVuelta a España 2024: Kolejne wielkie zwycięstwo Pablo Castrillo, Ben O’Connor wciąż liderem
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Piotr
Piotr

Gratulacje Tim
Piękna końcówka wyścigu tak trzymać Jadymy durs 🚴🚴🤜🤛🚴🚴
Pozdrawiam serdecznie 🚴🚴 i powodzenia w dalszych wyścigach Jadymy durs 🚴🚴🤜🤛😄😀🚴🚴