Dobra jazda na Vuelta a España się opłaca. Marco Frigo podpisał nowy kontrakt z Israel – Premier Tech. Włoch w swojej obecnej ekipie ma jeździć do końca 2026 roku.
Sukces Bena O’Connora na 6. etapie Vuelty przyćmił dobrą jazdę Marco Frigo tego dnia. Włoch atakował razem z Australijczykiem, ale nie miał szans utrzymać jego tempa. Ostatecznie samotnie wjechał na metę na drugim miejscu ze stratą 4:33. Nie było mu dane odnieść pierwszego zwycięstwa w karierze. Swoich szans szukał na kolejnych odcinkach, ale z jeszcze mniejszym powodzeniem.
Marco Frigo bardzo aktywnie jeździł także na ubiegłorocznym Giro d’Italia. W swojej ojczyźnie na etapach zajmował 3., 5. i 6. miejsce. Już jako młodzieżowiec odnosił sukcesy. W 2021 roku wygrał etap Ronde l’Isard. Rok później zajął 4. miejsce w Giro Ciclistico della Valle d’Aosta – Mont Blanc. Skutecznie walczył z seniorami w Circuit des Ardennes International, gdzie sięgnął po zwycięstwo etapowe.
To była łatwa decyzja, aby pozostać w zespole. To co widziałem, jak rozwijam się razem z drużyną, sprawiło, że wybór był oczywisty. W zeszłym roku rozpocząłem nowy rozdział w karierze i jestem z tego dumny. Tworzymy wspólnie wspaniałą atmosferę. To dopiero mój drugi rok jako zawodowiec. Oczywiście nadal chcę się rozwijać. Już wiele się nauczyłem i chcę być konsekwentny. Chcę być zawodnikiem dzięki któremu zespół stanie się coraz lepszy
– przyznał 24-latek dla oficjalnej strony drużyny.
Israel – Premier Tech prowadzi jeszcze rozmowy w sprawie kontraktów z kolarzami takimi jak: Jakob Fuglsang, Simon Clarke, Hugo Houle czy Mads Wurtz Schmidt. Do Cofidisu odszedł już Dylan Teuns. Israel – Premier Tech dokonał już trzech wzmocnień. Do ekipy dołączyć mają: Aleksiej Łucenko, Jan Hirt i Floris van Tricht, który przyjdzie z akademii.









Ja prawdę mówiąc wstydziłbym się jeździć z nazwą zbrodniczego państwa na koszulce (odnośnie masowych ludobójstw, których dopuszcza się izrael w strefie gazy).