Foto: Carlo Iannelli / IG

Giovanni Iannelli zmarł w październiku 2019 w wyniku odniesionych obrażeń po wypadku na wyścigu. Po prawie pięciu latach jego rodzina doczekała się odszkodowania.

Podczas amatorskiego wyścigu w rejonie Molino dei Torti na finiszu przy prędkości ponad 70 km/h upadł Giovanni Iannelli. Niestety po kilku dniach zmarł w szpitalu. Jednym z powodów tak tragicznego zdarzenia był fakt, że przy mecie nie były ustawione barierki.

Niestety włoski związek kolarski nie pochylił się nad tą sprawą, ale ojciec kolarza nie zamierzał odpuszczać:

W ciągu ostatnich miesięcy napisałem całą masę listów, pism i maili, na które odpowiedziało zaledwie kilka osób. To mnie bardzo rozzłościło. Wypadek mojego syna powinien być sygnałem, że należy coś zrobić, by ściganie się było bezpieczniejsze. Jako, że prokuratura w końcu zajęła się problemem, nie będę mówił więcej, bo wierzę, że ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy.

Po prawie pięciu latach od tragicznego wypadku zapadł wyrok w tej sprawie. Według sądu przyczyną wypadku było złe zabezpieczenie trasy i to organizatorzy wyścigu są winni tej sytuacji. Mają oni zapłacić rodzinie kolarza 1,1 miliona euro odszkodowania. Nie przywróci to życia kolarza, ale można powiedzieć, że rodzina Iannelliego znalazła swego rodzaju sprawiedliwość.

Poprzedni artykułPodwójny kłopot – zapowiedź 9. etapu Vuelta a España 2024
Następny artykułBretagne Classic − Ouest-France 2024: Marc Hirschi wygrywa wyścig tysiąca skoków
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze