fot. Jumbo-Visma

Lennert Van Eetvelt już witał się z gąską, ale to Primož Roglič sięgnął po zwycięstwo na 4. etapie Vuelta a Espana. Słoweniec z Red Bull — BORA — hansgrohe został też nowym liderem klasyfikacji generalnej. 

Pierwszy górski sprawdzian dla kolarzy rywalizujących w Vuelta a Espana przewidziano na czwarty dzień rywalizacji. Zawodnicy ścigali się z Plasencii na szczyt Pico Villuercas. Finałowy, 14-kilometrowy podjazd o średnim nachyleniu 6%, nie był jedynym na 170-kilometrowej trasie. W jej pierwszej części ulokowano wspinaczki pod Puerto de Cabezabellosa (9,2 km; 5,4%) i Alto de Piornal (13,8 km; 5,6%), a w środkowej części kolarze przejeżdżali przez Puerto de Miravete (7,9 km; 4,4%).

W czerwonej koszulce lidera wyścigu do etapu przystąpił Wout van Aert z Team Visma | Lease a Bike.

Walka o ucieczkę od samego początku była zacięta, a wielu świetnych górali potwierdzało swoją obecność i chęć rywalizacji o zwycięstwo etapowe. W ucieczkę na wspinaczce pod Puerto de Cabezabellosa zabrali się Bruno Armirail (Decathlon AG2R La Mondiale), Sylvain Moniquet (Lotto Dstny), Filippo Zana (Team Jayco AlUla), Pablo Castrillo (Equipo Kern Pharma) i Mikel Bizkarra (Euskaltel-Euskadi).

Jako pierwszy na szczyt wjechał Sylvain Moniquet, który na kolejnych premiach powiększał swój dorobek punktowy. Sytuacja w wyścigu była stabilna, a ekipa Red Bull — BORA — hansgrohe kontrolowała sytuację. Niespełna 40 kilometrów przed metą z ucieczki zaatakował Bruno Armirail, który odjechał wraz z Pablo Castrillo. Duet próbował utrzymać się przed peletonem, podczas gdy pozostali uciekinierzy zostali doścignięci. Jeszcze przed podjazdem, Castrillo wygrał lotną premię, a z peletonu Kaden Groves zafiniszował przed Woutem van Aertem, który niedługo później odpadł z głównej grupy, tracący tym samym czerwoną koszulkę.

Kilka kilometrów przed metą rozpoczęły się ataki. Aktywnie jechali między innymi Pavel Sivakov (UAE Team Emirates) i Primož Roglič (Red Bull — BORA — hansgrohe), jednak nie zdołali oni sami odjechać rywalom.

Podczas gdy Słoweniec dyktował mocne tempo, na przyspieszenie zdecydował się Felix Gall z Decathlon AG2R La Mondiale odskoczył od pozostałych faworytów. Do Austriaka dołączyli Primož Roglič, Enric Mas i Lennert Van Eetvelt, a po chwili pierwszą grupę wzmocnili także Joao Almeida i Matthew Riccitello. Kilometr przed metą do czołówki wrócił Mikel Landa, błyskawicznie decydując się na atak.

Nie zdołał on jednak utrzymać prowadzenia, a w końcówce losy zwycięstwa rozstrzygnęły się między Lennertem Van Eetveltem i Primožem Rogličem. Wydawało się, że to Belg sięgnie po zwycięstwo, jednak zbyt wcześnie podniósł ręce.

Słoweniec, mający doświadczenie w tego typu sytuacjach, walczył do końca i sięgnął po zwycięstwo, obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnił drugi w „generalce” Joao Almeida.

Wyniki 4. etapu Vuelta a Espana 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułMistrzyni Holandii w Lidl-Trek
Następny artykułStanisław Aniołkowski na drodze do Tour de France 2025?
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
priam
priam

Kocham Vueltę! Najpiękniejszy wyścig świata!!! Precz z nudą!

Marcraft
Marcraft

czwarty kosmita

Mariusz
Mariusz

Wout spadl z 1 na 149. Niesamowite

Andrzej
Andrzej

Przed nazywaniem Rogliča kosmitą jeszcze bym się powstrzymał (tylko i wyłącznie z powodu może trochę nadmiernej ostrożności) ale wiele wskazuje na to, że jeżeli jest w dobrej formie to jest dla reszty stawki nieosiągalny.

Mariusz
Mariusz

Bo nie ma Tadeja i Jonasa?