fot. Mazowsze Serce Polski

O włos od bardzo cennego zwycięstwa był dziś Marcin Budziński. Kolarz Mazowsze Serce Polski na 8. etapie Tour of Qinghai Lake był najszybszy na finiszu ze zredukowanego peletonu, któremu zabrakło sekundy do złapania ostatniego z uciekinierów – zwycięzcą został Eric Antonio Fagúndez z Burgos-BH.

Na zakończenie zmagań w chińskiej etapówce kategorii ProSeries na kolarzy czekał etap „na nizinach” w stosunku do poprzednich dni, albowiem rozgrywany średnio na wysokości 2800-3100 metrów nad poziomem morza. Na trasie nie zabrakło jednak podjazdów.

fot. Procyclingstats

Od samego startu tempo było bardzo wysokie i nikomu nie udawało się odjeżdżać na dłużej. Jakikolwiek warty wspomnienia atak odnotowano dopiero za półmetkiem, kiedy to na czele znaleźli się Eric Antonio Fagúndez (Burgos-BH) i Walter Vargas (Team Medellín – EPM). Dwójka dość sprawnie zyskała około 25 sekund przewagi gdy na 50 kilometrów przed metą za ich plecami peleton podzielił się na kilka części. W tej pierwszej kręcił m.in. lider całego wyścigu Jefferson Alveiro Cepeda (Caja Rural – Seguros RGA), a także Marcin Budziński (Mazowsze Serce Polski).

Mocna grupa już na 30 kilometrów przed metą złapała uciekającego Kolumbijczyka, a Urugwajczyka miała w zasięgu wzroku. Ten jednak nie zamierzał odpuszczać i utrzymując średnią prędkość etapu na poziomie niemal 50 km/h przy przelotnych opadach deszczu cały czas bronił się przed naciskającą na niego grupą, w której nieco brakowało kogoś, kto wziąłby na siebie ciężar pogoni. W efekcie Eric Antonio Fagúndez na ostatnią prostą wpadł z cały czas uciekając z minimalną przewagą.

Urugwajczyk ostatecznie wygrał z różnicą wynoszącą ledwie sekundę nad 1. częścią peletonu, którą przyprowadził Marcin Budziński (Mazowsze Serce Polski). Bardzo mocny w tym sezonie 26-latek tym samym otarł się o swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo, ale jednocześnie pokazał, że w stawce pełnej Pro Teamów, a nawet zawierającej 2 World Teamy jest w stanie rywalizować jak równy z równym.

Cały ośmiodniowy wyścig wygrał Jefferson Alveiro Cepeda (Caja Rural – Seguros RGA). Polacy z Mazowsze Serce Polski zajęli w nim dalsze miejsca po tym jak ponieśli straty na etapie poprowadzonym na przeszło 4000 metrów nad poziomem morza, kiedy to brak aklimatyzacji zrobił swoje. Po tym odcinku jednak skupienie się na walce na pojedynczych etapach przyniosło dobre efekty – oprócz 2. miejsca Marcina Budzińskiego warto także wspomnieć dwie czwarte lokaty w sprincie Norberta Banaszka, 5. pozycję na premierowym etapie w wykonaniu Tobiasza Pawlaka oraz wczorajszy odjazd Jakuba Kaczmarka, który dał mu 9. miejsce.

Wyniki 8. etapu 23. Tour of Qinghai Lake:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułAike Visbeek – ojciec sukcesów m.in. Toma Dumoulina i Biniama Girmaya
Następny artykułJonas Vingegaard: „Czy nadal mogę wygrać Tour? Oczywiście!”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
elo
elo

Generalnie bardzo słabe wyniki Mazowsza w Chinach. Wyścig na niezwykłych wysokościach. Czy był sens tam startować?

elo
elo

tak, to słabe wyniki. Nie było sensu tam startować