Foto: Alpecin-Deceuninck / Photo news

To koniec tymczasowego zawieszenia Roberta Stannarda przez Międzynarodową Unię Kolarską. Ten przegrał sprawę związaną z nieprawidłowościami w jego paszporcie biologicznym i otrzymał 4-letnie zawieszenie. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego gdyby nie fakt, że UCI zastosowało karę wstecznie i zawiesiło Australijczyka w latach 2018-22. 25-latek ma prawo do odwołania.

W sierpniu 2023 roku ścigający się wówczas w Alpecin-Deceuninck Robert Stannard otrzymał od UCI informację o tymczasowym zawieszeniu w związku z nieprawidłowościami w paszporcie biologicznym wykrytych w latach 2018-19, czyli gdy ścigał się dla drużyny Mitchelton-Scott. Australijczyk rozpoczął wówczas walkę o oczyszczenie się, która po prawie roku zakończyła się fiaskiem w pierwszej instancji.

Zostałem poinformowany przez UCI, że naruszyłem przepisy antydopingowe kilka lat temu. Nigdy świadomie nie stosowałem niedozwolonych substancji i będę chciał udowodnić swoją niewinność. Liczę, że szybko zostanę oczyszczony z zarzutów i będę mógł kontynuować swoją karierę.

— mówił wówczas Robert Stannard.

25-latek w związku z tym tymczasowym zawieszeniem musiał przestać ścigać się w sierpniu zeszłego roku i dopiero teraz może rozpocząć poszukiwanie ewentualnego nowego pracodawcy. Zwycięzca Tour de Wallonie z 2022 roku stracił prawie rok swojej kariery nie będąc jednocześnie zawieszonym w tym okresie – to zostało mu wystawione wstecznie na lata 2018-22. Zresztą zacytujmy tu komunikat UCI.

Międzynarodowa Federacja Kolarzy (UCI) informuje, że Trybunał Antydopingowy UCI wydał decyzję przeciwko australijskiemu kolarzowi Robertowi Stannardowi.

Trybunał stwierdził, że Robert Stannard dopuścił się naruszenia przepisów antydopingowych (ADRV) polegającego na stosowaniu substancji zabronionej lub metody zabronionej z powodu niewyjaśnionych nieprawidłowości w jego paszporcie biologicznym (*) w latach 2018 i 2019. W konsekwencji Trybunał nałożył czteroletni okres zawieszenia dla kolarza oraz karę pieniężną w wysokości 70% jego średniorocznego wynagrodzenia w latach 2018 i 2019.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, tj. Światowym Kodeksem Antydopingowym oraz Przepisami Antydopingowymi UCI, Trybunał uznał, że okres zawieszenia rozpoczyna się z dniem 17 sierpnia 2018 r., czyli z dniem wystąpienia pierwszej nieprawidłowości, biorąc pod uwagę uwzględnić opóźnienie, z jakim o nieprawidłowościach w zawodniku poinformowano UCI.

Decyzja nie jest ostateczna, ponieważ kolarz, jego federacja krajowa i Krajowa Agencja Antydopingowa, UCI i Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) mogą w ciągu jednego miesiąca odwołać się do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS). Decyzja zostanie opublikowana na stronie internetowej UCI, gdy będzie już ostateczna.

Poprzedni artykułLech Piasecki – zanim został zawodowcem [wywiad cz. 1]
Następny artykułZłota Wstęga Kaczawy wokół Złotoryi. Kolejna edycja cyklu VeloBank Via Dolny Śląsk
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzenie związane z tą dyscypliną? Wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments