Foto: Giro d'Italia

Filippo „TOP” Ganna (INEOS Grenadiers) wygrał czternasty etap Giro d’Italia. Na „czasówce” Włoch okazał się lepszy od lidera wyścigu, Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates).

Jazda indywidualna na czas z Castiglione delle Stiviere do Desenzano del Garda zdominowała sobotnie, kolarskie popołudnie. 14 etap Giro d’Italia liczył niewiele ponad 31 kilometrów i był płaski, ale dość techniczny. Dziś powinni się liczyć specjaliści w samotnej walce z czasem.

Do dzisiejszego etapu nie przystąpił Phil Bauhaus (Bahrain – Victorious), który był wczoraj trzeci na etapie.

Jako pierwszy do mety dojechał startujący jako trzeci Josef Černý (Soudal Quick-Step). Były kolarz polskiej ekipy CCC przejechał trasę w 36 minut i 58 sekund. Był to wyznacznik dla zawodników, którzy mieli dziś walczyć o zwycięstwo.

Osiem sekund lepszy od Czecha okazał się Max Walscheid (Team Jayco AlUla). Jeszcze lepiej pojechał Daan Hoole (Lidl – Trek) – 36’41”. Ku uciesze włoskich kibiców po chwili nowym, wirtualnym liderem został Edoardo Affini (Team Visma | Lease a Bike) – 36’32”.

Tylko dwie sekund do Affiniego stracił mistrz świata w jeździe na czas młodzieżowców, czyli Lorenzo Milesi (Movistar Team). Stanisław Aniołkowski (Cofidis) trasę przejechał w 41 minut i 52 sekundy. Tym razem „czasówki” nie odpuścił Tobias Foss (INEOS Grenadiers), który zasiadł na „gorącym krześle” z czasem 36’28”.

Jednak Norweg nie cieszył się zbyt długo z prowadzenia. Fenomenalnie pojechał Filippo „TOP” Ganna (INEOS Grenadiers), który wyprzedził Fossa o minutę i 26 sekud!

Na drugie miejsce wskoczył natomiast Luke Plapp (Team Jayco AlUla), który był gorszy od Ganny o minutę i 18 sekund. Świetnie jadący Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers) niestety miał upadek i stracił kilkanaście cennych sekund. Ostatecznie Amerykanin wykręcił czas 36 minut i 37 sekund.

Rafał Majka (UAE Team Emirates) pojechał raczej treningowo i przejechał trasę w 40 minut i 26 sekund. Z kolarzy walczących o klasyfikację generalną jako pierwszy przyjechał na metę Thymen Arensman (INEOS Grenadiers). Holender kręcił bardzo dobrze i na mecie zameldował się z czasem gorszym od Ganny tylko o minutę i 7 sekund. To dawało mu wtedy drugą pozycję.

Ponad trzy minuty do Arensmana stracił Diego Rubio (Movistar). Holender w „generalce” przeskoczył także Filippo Zanę (Team Jayco AlUla), Lorenzo Fortunato (Astana Qazaqstan Team) i Romaina Bardeta (Team dsm-firmenich PostNL).

Bardzo dobrze pojechał Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious) – 36’21”. Ben O’Connor (Decathlon AG2R La Mondiale Team) także pojechał świetną „czasówkę” – 36’27”.

Tym razem z dobrej strony w samotnej walce z czasem pokazał się Geraint Thomas (INEOS Grenadiers), który w momencie przejazdu przez linię mety plasował się na trzecim miejscu (36’16”). Daniel Felipe Martínez (BORA – hansgrohe) także pojechał na dość dobrym poziomie, ale stracił drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Od samego początku mocno jechał Tadej Pogačar (UAE Team Emirates). Na pierwszym pomiarze czasu Słoweniec był lepszy od Ganny o trzy sekundy! Mina Włocha siedzącego na „gorącym krześle” mówiła wszystko. Jednak okazało się, że Tadej jednak jest człowiekiem i na drugim międzyczasie był gorszy od Włocha o 10 sekund.

W miarę pokonywania kilometrów strata się zwiększała i na mecie ostatecznie Pogačar zameldował się po 35 minutach i 31 sekundach.

Wyniki czternastego etapu Giro d’Italia 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykuł4 Dni Dunkierki 2024: Sam Bennett triumfuje po raz trzeci!
Następny artykułORLEN Wyścig Narodów 2024: Radosław Frątczak czwarty na etapie! Wygrał Duńczyk Hansen
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jose Jimenez
Jose Jimenez

No i elegancko:)

Olo
Olo

Majka słabo ,tylko 92 miejsce w TT, o Aniołkowskim już nie wspomnę 143 .
Tu był drugi a tu jest 143 , co za gość.
Powinni brać na Giro kolarzy z Via Dolny Śląsk to by pokazali .Tam jest przynajmniej ściganie.
Prezes związku powinien odebrać licencję Aniołkowi za takie zachowanie .