fot. Tomasz Śmietana

Kibice bacznie śledzący ORLEN Wyścig Narodów mogli przeżyć dziś deja vu. Podobnie jak przed rokiem, pierwszy etap zakończył się zwycięstwem ucieczki. Najlepszy okazał się z niej Duńczyk Kristian Egholm, a w czołowej „20” finiszował Mateusz Gajdulewicz.

Wystartował ORLEN Wyścig Narodów 2024. Pierwszy etap od samego początku pokazywał wymagający charakter wyścigu – zawodnicy musieli zmierzyć się ze słynnymi, czeskimi „kopcami”, po drodze pokonując między innymi kategoryzowany podjazd pod Hartinkov oraz finałową wspinaczkę. Było to sztywne, 2,5-kilometrowe wzniesienie w pobliżu górującego nad okolicą zamku w Bouzovie.

W wyścigu biorą udział reprezentacja Polski, Mostostal Puławy, TC Chrobry SCOTT Głogów oraz GKS Cartusia w Kartuzach Bike Atelier.

Na starcie honorowym podmuchy wiatru postraszyły peleton – kolarze błyskawicznie starali się przedostać do przodu, by w razie rantów znaleźć się pierwszej grupie. Jak okazało się kilka kilometrów później, wiatr nie rozerwał peletonu, ale każdy z kolarzy poczuł w nogach tempo narzucane przez atakujących zawodników.

Na czele grupy wielokrotnie była widoczna charakterystyczna koszulka mistrza Europy, należąca do Henrika Pedersena, jednak nie zdołał on oderwać się od rywali. W akcje zabierali się też Mateusz Gajdulewicz z reprezentacji Polski czy Ben Wiggins, ale peleton wciąż jechał w jednym kawałku. Zmieniło się to po około 30 kilometrach, gdy na czoło wysforowali się Noe Ury (Luksemburg) i Kristian Egholm (Dania). Stopniowo powiększali oni swoją przewagę, a gdy w peletonie nastąpiło rozluźnienie, doskoczył do nich Pietro Mattio (Włochy). Bliski przeskoku był również Michał Pomorski, lecz jego akcja nie zakończyła się powodzeniem.

Kolarz Azzurrich w pięknym stylu teleportował się do czołówki, która jechała już 4 minuty przed peletonem. Za pogoń zabrali się Szwajcarzy i Słoweńcy, jednak nie mieli wszystkiego pod kontrolą. Żadna z reprezentacji nie zdecydowała się na narzucenie bardzo wysokiego tempa, na czym korzystali uciekinierzy. Gdy wjechali na rundę w okolicach Bouzova, mieli 2,5 minuty przewagi.

W międzyczasie dwie górskie premie wygrał Włoch Pietro Mario, zapewniając sobie prowadzenie w klasyfikacji górskiej. Podjeżdżając pod Hartinkov po raz drugi, na czele jechało już tylko dwóch zawodników. Z czołówki odpadł bowiem zmęczony mocną jazdą Noe Ury. Tymczasem prowadzący duet mknął w stronę mety, niczym przelatujące nad nimi dwa odrzutowce. Jeszcze przed finałowym podjazdem, gdy przewaga uciekinierów wynosiła minutę, Duńczyk Kristian Egholm zaatakował i odjechał Włochowi. Przewagę utrzymał aż do końca wspinaczki i na mecie mógł spokojnie celebrować zwycięstwo. Drugie miejsce zajął Pietro Mattio, a podium uzupełnił Matthew Brennan (Wielka Brytania), najszybszy z mocno okrojonego peletonu.

W głównej grupie – na 18. i 21. pozycji – finiszowali Mateusz Gajdulewicz i Filip Gruszczyński z reprezentacji Polski.

Wyniki 1. etapu ORLEN Wyścigu Narodów 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykuł4 Dni Dunkierki 2024: Sam Bennett wygrywa w nowych barwach
Następny artykułGiro d’Italia 2024: Tim Merlier relegowany [wideo]
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments