fot. Decathlon AG2R La Mondiale

Dziesiąty etap Giro d’Italia wygrał Valentin Paret-Peintre z Decathlon AG2R La Mondiale Team, który okazał się najlepszy z dużej ucieczki dnia. Tadej Pogačar utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Historyczne Pompeje były miejscem startu 10. etapu tegorocznego Giro d’Italia. Zgliszcza włoskiego miasta być może miały odzwierciedlać to, co po dzisiejszym odcinku miało wydarzyć się w klasyfikacji generalnej w dalszej części etapu. Na krótkiej, 142-kilometrowej trasie ulokowano podjazdy pod Camposauro, Guardia Sanframondi oraz Bocca della Selva w Cusano Mutri, gdzie wyznaczono metę. Finałowa wspinaczka mierzyła 18 kilometrów, a jej nachylenie wynosiło średnio 5,6%.

Liderem po pierwszym tygodniu rywalizacji był Tadej Pogačar z UAE Team Emirates.

Altimetria/Profile stage 10 Giro d'Italia 2024

Wypoczęci po pierwszym dniu przerwy kolarze bezpośrednio po starcie ruszyli do ataku, by uformować ucieczkę na tyle mocną, żeby była w stanie dojechać do szczytu Bocca della Selva przed kanibalem Tadejem Pogačarem. Błyskawicznie od peletonu odskoczyli Quinten Hermans (Alpecin-Deceuninck) i Simon Clarke (Israel – Premier Tech), którzy wypracowali sobie niewielką przewagę.

Duet zgodnie współpracował, a za jego plecami szaleli inni zawodnicy. Atakowali między innymi kolarze Arkea-B&B Hotels czy EF Education-EasyPost, ale do ucieczki zdołał doskoczyć tylko doświadczony Alessandro De Marchi z Team Jayco AlUla. Wymiana na czele peletonu trwała w najlepsze, ale od głównej grupy nic nie odjeżdżało. Gdy do mety pozostało 90 kilometrów, z ucieczki odpadł Quinten Hermans. Zostało w niej dwóch wyjadaczy – De Marchi i Clarke – którzy w takiej kolejności przecięli linię lotnej premii. Z peletonu, tracącego do nich około 30 sekund, najszybciej finiszował Kaden Groves z Alpecin-Deceuninck.

Niedługo później peleton w końcu pękł i odjechała od niego ponad 20-osobowa grupa, która szybko dołączyła do czołówki. W ucieczce kręcili między innymi Filippo Zana (Team Jayco AlUla), Romain Bardet (Team dsm-firmenich PostNL), Tobias Foss (INEOS Grenadiers), Julian Alaphilippe (Soudal – Quick Step), Andrea Bagioli (Lidl-Trek), Jan Tratnik (Team Visma | Lease a Bike) i bracia Paret-Peintre z Decathlon AG2R La Mondiale Team. Łącznie znalazło się w niej 25 kolarzy.

Jako pierwszy odpadł z niej zmęczony Simon Clarke. Do większych podziałów doszło około 40 kilometrów przed metą, gdy tempo z przodu nadawał Chris Hamilton z Team dsm-firmenich PostNL. Chwilę później zawodnicy rywalizowali na lotnej premii Intergiro, gdzie po punkty zaatakował Filippo Fiorelli. W pogoń za Włochem skoczył Jan Tratnik z Team Visma | Lease a Bike i zdołał wypracować sobie niewielką przewagę.

Sytuacja momentalnie się zmieniła – prowadził Słoweniec, za którym uformowała się grupa pościgowa z Romainem Bardet, Valentinem Paret-Peintre, Marco Frigo oraz Andreą Bagiolim.

Uwaga kibiców skupiała się na ucieczce, ale nie można było zapomnieć o peletonie, w którym jechał Tadej Pogačar. Grupa traciła do czołówki ponad 5 minut, a kolarze UAE Team Emirates nie kwapili się do mocnej pogoni. Z tego powodu pałeczkę przejęła drużyna Bahrain Victorious, starająca się kontrolować odjazd.

Na stokach finałowego podjazdu pod Bocca della Selva pogoń podzieliła się. Najpierw odpadł Marco Frigo, a następnie jego los podzielił Andrea Bagioli. Pościgowy duet za stale jadącym na czele Janem Tratnikiem tworzyli Bardet i Paret-Peintre. Więcej sił na końcówkę zostawił drugi z Francuzów, który przyspieszył niespełna 3 kilometry przed metą i szybko doskoczył, a następnie wyprzedził zawodnika Team Visma | Lease a Bike.

Młody Francuz w dalszej części wspinaczki tylko powiększał prowadzenie i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo na etapie wielkiego touru w karierze. Na kolejnych pozycjach kreskę przecięli Romain Bardet i Jan Tratnik.

Tadej Pogačar, wraz z innymi kolarzami z czołówki klasyfikacji generalnej, stracił do triumfatora ponad 3 minuty i utrzymał różową koszulkę lidera.

Wyniki 10. etapu Giro d’Italia 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2024: Martinez i O’Connor zmotywowani do walki o podium, a może i więcej
Następny artykuł4 Dni Dunkierki 2024: Milan Fretin triumfuje po raz pierwszy w karierze
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Marcraft
Marcraft

Dzisiaj wygrał chyba najbardziej garbaty kolarz w peletonie (choć dzisiaj był w ucieczce).

Artur
Artur

Ale ten Team to raczej „Decathlon AG2R La Mondiale” a nie „Decathlon AG2R Citroen Team”!