fot. Alpecin-Deceuninck

Jasper Philipsen za sprawą 19 zawodowych zwycięstw w sezonie 2023 stał się najbardziej utytułowanym kolarzem minionego roku. Belg snuje jednak plany na to by kolejne 365 dni było jeszcze lepsze, a także marzy o tym by wygrać kiedyś jeden z monumentów.

4 wygrane etapy i koszulka punktowa Tour de France, 2 zwycięstwa na odcinkach Tirreno-Adriatico, wiele triumfów w wyścigach jednodniowych czy sukcesy w pomniejszych imprezach znalazły się w dorobku Jaspera Philipsena w sezonie 2023. Belg z Alpecin-Deceuninck stał się absolutną gwiazdą światowego sprintu, ale to nie zaspokaja ambicji 25-latka. Ten chce teraz co najmniej powtórzyć swoje sukcesy w nowym roku.

Chciałbym w nadchodzących latach ponownie pojechać na Tour de France, marzę o kolejnych zwycięstwach etapowych i zielonej koszulce. Jestem teraz na szczycie pod względem sprintu, ale pod względem np. klasyków nadal mogę się rozwijać. Słyszałem już od szefa mojego zespołu Christopha Roodhoofta, że ​​mam zaplanowany Paryż-Roubaix na przyszły rok. W tym roku pojechałem tam dobry wyścig i mam nadzieję, że pewnego dnia uda mi się sięgnąć tam po zwycięstwo

— opowiadał Jasper Philipsen w rozmowie ze Sporzą.

Jak się okazuje kolekcjonowanie zwycięstw mocno napędzało Belga, który liczył sobie każdy sukces i sam nalegał by zespół wysyłał go na wyścigi, gdzie będzie mógł ich odnosić tylko więcej i więcej. To sprawiło, że sezon 2023 25-latek kończy z aż 19 zawodowymi triumfami.

Najwięcej zwycięstw spośród wszystkich zawodowców w sezonie świetnie wygląda w moim kolarskim CV. Po Tour de France szukaliśmy nowych celów. Najbardziej oczywistą rzeczą było dla mnie odniesienie jak największej liczby zwycięstw. To był ambitny plan, który motywował mnie aż do ostatniego dnia sezonu. Moje ostatnie zwycięstwa może i nie miały miejsca podczas największych zawodów, ale wygrywanie jest zawsze trudne, a ja po prostu lubię wygrywać niezależnie od tego czy czynię to w dużych, czy też małych wyścigach

— zakończył Jasper Philipsen.

Poprzedni artykułJuż niedługo wracają Naszosowe podsumowania sezonu 2023 i zapowiedzi 2024 roku
Następny artykułLotto Dstny zamyka skład na sezon 2024
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze