fot. Giro d'Italia

Jonathan Milan zwycięzcą drugiego sprinterskiego pojedynku, jakim zakończył się piątkowy etap Gree-Tour of Guangxi. Za sprawą bonifikat liderem 4. edycji chińskiego wyścigu z kalendarza World Tour został dzisiejszy triumfator, dla którego to ostatni wyścig w barwach Bahrain-Victorious.

Podobnie jak na premierowy etapie, tak i dziś na kolarzy ścigających się w drugim najludniejszym państwie świata czekała zupełnie płaska trasa – tym razem było to 150 kilometrów z Beihai do Quinzhou. Pierwsza połowa prowadziła na północny-zachód, a następnie na zawodników czekały 3 lokalne rundy, gdzie na prawie 20 kilometrach do pokonania było tylko 5 zakrętów. Długie proste i szerokie drogi ułatwiały zadanie sprinterskim pociągom.

W odjazd dnia bez większej walki zabrali się Dries De Bondt (Alpecin-Deceuninck), Thomas Champion (Cofidis), Julius Johansen (Intermarché – Circus – Wanty) i Jens Reynders (Israel-Premier Tech). Szczególnie ciekawa była obecność w odjeździe tego pierwszego – Belg zebrał wczoraj 6 sekund bonifikat i tracił tylko 4 do lidera – powtarzając dziś taką taktykę miał szansę nawet na przejęcie prowadzenia w całym wyścigu.

52 kilometry przed metą zawodnik Alpecin-Deceuninck wykonał pierwszą połowę planu, 2 lokalne rundy później zaś Dries De Bondt dopełnił swego i tym samym stał się wirtualnym liderem wyścigu nawet w momencie dogonienia przez peleton. Ten złapał zresztą Belga już po chwili – na czele pozostali wówczas jedynie Julius Johansen i Jens Reynders, a ich przewaga wynosiła ledwie około 10-15 sekund.

Niespełna 8 kilometrów przed metą doszło do dość nietypowej sytuacji – 2 pociągi sprinterskie oraz kilku pojedynczych zawodników oderwało się od peletonu. Lotto Dstny i Tudor Pro Cycling Team wyczuły w tym swoją szansę i tym samym 10 zawodników wjechało na ostatnie kilka tysięcy metrów z kilkusekundową przewagą.

Długo wydawało się, że odjazd może dojechać, ale przeskakujący Shane Archbold (BORA-hansgrohe) pokazał, że różnica jest mniejsza niż wygląda. Kończący karierę Nowozelandczyk tchnął nowe siły w peleton i 3 kilometry przed metą Movistar Team skasował nietypową ucieczkę, a na czoło po chwili wyszli zawodnicy Alpecin-Deceuninck.

W końcówce rotacja ekip na czele była ogromna. 300 metrów przed metą jako pierwszy ruszył Arvid De Kleijn (Tudor Pro Cycling), ale z jego koła wyszedł Jonathan Milan (Bahrain-Victorious) i to Włoch sięgnął po zwycięstwo, a przy okazji został nowym liderem chińskiego wyścigu.

Wyniki 2. etapu 4. Gree-Tour of Guangxi:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułNathan Van Hooydonck: „Właściwie nic nie pamiętam z wypadku”
Następny artykułTour of Chongming Island 2023: Hanna Tserakh pokonała faworytki
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze