Foto: Zac Williams/SWpix.com -

Olav Kooij (Jumbo-Visma) wygrał trzeci z rzędu etap Tour of Britain i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. 

Trzeci etap brytyjskiej „etapówki” liczył niespełna 155 kilometrów i prowadził z Goole do Beverley. Na trasie były dwie górskie premie, ale po raz kolejny był to odcinek dla sprinterów.

Dzisiaj w ucieczkę zabrał się lider klasyfikacji górskiej James Fouché (Bolton Equities Black Spoke). Wraz z Nowozelandczykiem w czołówce kręcili Nícolas Sessler (Global 6 Cycling) i Harry Tanfield (TDT-Unibet Cycling Team).

Przewaga ucieczki oscylowała wokół dwóch minut. Na Towthorpe Lane (1.1km długości; średnie nachylenie 4.4%) oczywiście jako pierwszy zameldował się Fouché.

W peletonie pracę wykonywali głównie kolarze Jumbo – Visma i BORA – hansgrohe. Na ostatnim dziś podjeździe Langtoft (2km długości; średnie nachylenie 3.8%) najwięcej punktów zdobył lider klasyfikacji górskiej.

W połowie dystansu trójka miała dwie minuty przewagi nad dużą grupą. Jednak peleton mocno przyspieszył i na 50 kilometrów przed metą zniwelował straty do 30 sekund. Kolarze z dużej grupy mieli harcowników „na widelcu”, ale nie zamierzali tak wcześnie kasować ucieczki.

Trójka dojechała razem do lotnej premii w Skipsea, którą wygrał Tanfield. Jako pierwszy z ucieczki spasował Fouché. 40 kilometrów przed metą na atak zdecydował się trójka z Saint Piran: Alexandar Richardson, Harry Birchill i Jack Rootkin-Gray. Grupki dość szybko się połączyły i piątka miała 30 sekund przewagi.

Po chwili na rantach peleton bardzo się naciągnął, a sytuację chcieli wykorzystać głównie kolarze Jumbo – Visma. Ucieczka została ostatecznie doścignięta 34 kilometry przed metą, a peleton podzielił się.

Co chwilę mieliśmy próby ataków i na czele pojawiło się dziewięciu zawodników: Gonzalo Serrano (Movistar Team), Connor Swift (INEOS Grenadiers), Nils Politt (BORA – hansgrohe), Jacob Scott i Matthew Bostock (obaj Bolton Equities Black Spoke), Nathan Van Hooydonck (Jumbo-Visma), Tim Naberman (Team dsm – firmenich), Nicolò Parisini (Q36.5 Pro Cycling Team) i Rasmus Tiller (Uno-X Pro Cycling Team). W tej grupce praktycznie każda ekipa miała swojego przedstawiciela.

Jednak z czołówki także szły ataki 17 kilometrów przed metą przed konkurentami jechali Politt i Bostock. Reszta harcowników została doścignięta, a w peletonie rządy przejęła ekipa Movistaru.

Dwójka mimo wielkich ambicji została wchłonięta siedem kilometrów przed metą. O zwycięstwie po raz kolejny zadecydował więc sprint z peletonu. I po raz kolejny nie było mocnych na Olava Kooija (Jumbo-Visma), który zanotował trzecie zwycięstwo z rzędu!

Drugi był Danny van Poppel (BORA-hansgrohe), a trzeci Ethan Vernon (reprezentacja Wielkiej Brytanii). Choć jazda Vernona na ostatnich metrach była dość niebezpieczna i można się było spodziewać relegacji Brytyjczyka.

Wyniki trzeciego etapu Tour of Britain 2023:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułTour Cycliste Féminin International de l’Ardèche 2023: Daria Pikulik triumfuje na otwarcie!
Następny artykułVuelta a España 2023: Filippo Ganna wygrywa „czasówkę”, Kuss nadal liderem
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze