Egan Bernal (INEOS Grenadiers) w wywiadzie dla L’Equipe podsumował swój występ na trasie „Wielkiej Pętli”.
Zwycięzca Tour de France z 2019 roku przeszedł długą drogę rehabilitacji po koszmarnym zderzeniu z busem, które miało miejsce w styczniu 2022 roku. Teraz wrócił na trasę „Wielkiej Pętli” z zupełnie innymi ambicjami. Zajął 36. miejsce w „generalce”, ale nie to było dla niego najważniejsze.
To największy i najtrudniejszy wyścig na świecie i samo ukończenie go jest dla mnie jak zwycięstwo. Zdawałem sobie sprawę, że nie byłem idealnie przygotowany, ale bardzo go chciałem przejechać. Zespół dał mi szansę i za to dziękuję
– mówił dziennikarzom Kolumbijczyk.
Bernal odniósł się także do tego, że musiał inaczej niż zazwyczaj przejeżdżać ciężkie etapy:
Kiedy wygrywasz Tour de France, a potem jeździsz w grupetto to jednak jest do dziwne uczucie. Jednak nie mam już w głowie myśli o triumfie w takim wyścigu. Po wypadku najważniejsze jest dla mnie to, że żyję.









