Foto: Alex Duffill / INEOS Grenadiers

Egan Bernal (INEOS Grenadiers) w wywiadzie dla L’Equipe podsumował swój występ na trasie „Wielkiej Pętli”.

Zwycięzca Tour de France z 2019 roku przeszedł długą drogę rehabilitacji po koszmarnym zderzeniu z busem, które miało miejsce w styczniu 2022 roku. Teraz wrócił na trasę „Wielkiej Pętli” z zupełnie innymi ambicjami. Zajął 36. miejsce w „generalce”, ale nie to było dla niego najważniejsze.

To największy i najtrudniejszy wyścig na świecie i samo ukończenie go jest dla mnie jak zwycięstwo. Zdawałem sobie sprawę, że nie byłem idealnie przygotowany, ale bardzo go chciałem przejechać. Zespół dał mi szansę i za to dziękuję

– mówił dziennikarzom Kolumbijczyk.

Bernal odniósł się także do tego, że musiał inaczej niż zazwyczaj przejeżdżać ciężkie etapy:

Kiedy wygrywasz Tour de France, a potem jeździsz w grupetto to jednak jest do dziwne uczucie. Jednak nie mam już w głowie myśli o triumfie w takim wyścigu. Po wypadku najważniejsze jest dla mnie to, że żyję.

Poprzedni artykułFlota na Tour de Pologne przekazana
Następny artykułFilip Maciejuk zawieszony przez UCI za wypadek z Ronde van Vlaanderen 2023
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze