fot. BikeExchange-Jayco

Dylan Groenewegen zamierza iść za ciosem. W przyszłym roku celem Holendra będzie m.in. dobry występ w Mediolan-San Remo.

Ostatni sezon pokazał, że Groenewegenowi udało się pozbierać po trudnościach emocjonalnych, które spotkały go po spowodowaniu kraksy z Fabio Jakobsenem podczas Tour de Pologne 2020. Holender zanotował aż 7 zwycięstw, w tym jedno na 3. etapie Tour de France. Nic dziwnego, że teraz chce, aby kolejny rok był dla niego równie udany.

– Chciałbym skupić się przede wszystkim na Mediolan-San Remo. Chcę zobaczyć, co mogę osiągnąć, będąc stuprocentowo przygotowanym do tego wyścigu. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i jeśli o zwycięstwo powalczy mała grupa, mam nadzieję, że uda mi się w niej znaleźć

– mówił dziennikarzom Fiets kolarz, który jak do tej pory tylko raz stanął na starcie Primavery.

Jakie są jego pozostałe plany? Na razie nie wiadomo. Jednak bardzo możliwe, że tym razem postawi nie tylko na Tour de France, ale także jeden z dwóch pozostałych wielkich tourów. Do tej pory, w czasie całej kariery, zdołał uzbierać w nich zaledwie jeden występ. W 2021 roku, tuż po powrocie z zawieszenia po wspominanej kraksie z Jakobsenem, Jumbo-Visma wysłało go na Giro d’Italia, gdzie jego najlepszym wynikiem było 4. miejsce na drugim etapie.

Nietrudno więc wydedukować, że jeśli chodzi o wielkie toury, Groenewegen wygrywał etapy tylko na Tour de France (aż pięciokrotnie). Tymczasem jego marzenia dotyczące rzeczy, które chciałby osiągnąć w czasie całej kariery, sięgają zdecydowanie dalej – Wciąż marzę o wygraniu etapów wszystkich wielkich tourów – mówił. Pytanie, czy w tym roku postawi krok, który zbliży go do tego osiągnięcia.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments