fot. SERENISSIMA Gravel

23-letni szosowy mistrz Szwajcarii Robin Froidevaux zwyciężył w 2. edycji Serenissima Gravel. Kolarz Tudor Pro Cycling Team pokonał wiele sław kolarstwa, a na podium stanął razem z Emīlsem Liepiņšem i debiutującym w tęczowej koszulce Giannim Vermeerschem.

Zawodnicy mieli dziś do pokonania aż 190km szutrowych dróg pomiędzy Porto Barricata a Piazzola Sul Brenta. To zdecydowanie więcej niż w liczącej 131km pierwszej edycji, którą wygrał Alexey Lutsenko.

Od samego startu oglądaliśmy dość dynamiczną rywalizację, acz czołówka wyklarowała się po około 70km zmagań. Ta z kolejnymi kilometrami nieco się przerzedziła i na 50km przed metą z przodu pozostawało 15 kolarzy, a peleton tracił do nich wiele minut.

Finał Serenissima Gravel składał się z trzech okrążeń po jedenaście kilometrów każde. Przed wjazdem na pierwsze z nich przyspieszył Mathieu van der Poel, ale nie udało się mu się odjechać od rywali. Chwilę później Holender upadł i poniósł straty, które jak się okazały były kluczowe. Kolarz Alpecin-Deceuninck był co prawda w stanie wrócić do czołówki, ale pogoń kosztowała go za dużo sił.

Z przodu w międzyczasie na atak zdecydował się Robin Froidevaux i kolarz Tudor Pro Cycling Team niejako pogodził faworytów czekających jak na to odpowiedzieć za jego plecami. Szwajcar zostawił za sobą dziesięciu rywali i na 4km przed metą miał 25 sekund przewagi nad pogonią, których nie wypuścił już aż do mety. W walce o drugie miejsce najlepszy okazał się Emīls Liepiņš, a podium uzupełnił jadący po raz pierwszy w tęczowej koszulce mistrza świata w kolarstwie gravelowym Gianni Vermeersch.

Wyniki 2. Serenissima Gravel:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments