fot. A.S.O./Alex Broadway

W środę odbyło się wysłuchanie Nairo Quintany i jego zespołu prawników przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu. Kolumbijczyk odwołał się po tym, jak w trakcie tegorocznej edycji Tour de France dwie próbki dały wynik pozytywny na obecność tramadolu w jego organizmie, który jest zakazany przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI). 

Przypomnijmy, że po wykryciu tramadolu w organizmie kolumbijskiego kolarza, zdyskwalifikowano go z wyścigu Tour de France, w którym zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Nie wystartował także w wyścigu Vuelta a España, a później – pomimo przedłużenia kontraktu – rozstał się z drużyną Arkéa-Samsic.

Quintana nie przyznał się do stosowania tego środka przeciwbólowego i postanowił odwołać się do CAS. Bronią go dwaj prawnicy (Kolumbijczyk i Włoch) oraz zatrudniony ekspert ds. medycznych. W środę kolarz złożył wyjaśnienia.

– Wierzę w Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu oraz panujące reguły. Zaprezentowałem dzisiaj swoją linię obrony. Wysłuchaliśmy także prawników z UCI i w ciągu nadchodzących tygodni CAS ma wydać swój werdykt

– powiedział Nairo Quintana w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym przez „Mundo Ciclistico”.

Według doniesień kolumbijskiej gazety „El Tiempo” prawnicy Quintany zakwestionowali fakt, że pobrane od niego próbki zostały przebadane w laboratorium w Genewie, a nie bliżej położonej Lozannie. Uważają oni, że byłoby to bardziej właściwe i efektywne.

Quintana walczy nie tylko o udowodnienie swojej (jak twierdzi) niewinności, ale także o przyszłość. Jak do tej pory, nie ma kontraktu z żadną drużyną. Te będą raczej chciały poczekać na rozwój sytuacji z tramadolem. Początkowo zwycięzca Giro d’Italia i Vuelta a España był łączony z francuskimi zespołami World Tour, ale tymczasem zaprzeczyła temu ekipa AG2R Citroën. Zainteresowana nie jest nim także Astana Qazaqstan.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments