La Vuelta

Cierpliwość Madsa Pedersena (Trek-Segafredo) została wynagrodzona. Po trzech niewielkich porażkach, na finiszu w andaluzyjskiej Montilli 26-letni Duńczyk w końcu mógł świętować swoje etapowe zwycięstwo w 77. edycji wyścigu Vuelta a España.

Świadectwem wysokiej formy zawodnika Trek-Segafredo był zarówno jego występ w lipcowym Tour de France, jak i fakt, że ze stawki szybkich zawodników tegorocznej Vuelty był on najbliższy pokonania świetnie dysponowanego Sama Bennetta (Bora-hansgrohe).

Na etapowy sukces Pedersen musiał czekać aż do piątku, kiedy na siłowym finiszu w Montilli zdecydowanie pokonał Bryana Coquarda (Cofidis) i Pascala Ackermanna (UAE Team Emirates). Jak przyznał 26-letni Duńczyk, triumf ten pozwolił mu zrzucić z barków ciężar odpowiedzialności, a jednocześnie stosownie podziękować kolegom z drużyny za ich wkład.

To bez wątpienia był dla nas wymarzony scenariusz. Wiedziałem, że ta końcówka będzie dla mnie dobra. Chłopcy świetnie się dziś spisywali, wszyscy pozostali skoncentrowani przez cały dzień. Jestem po prostu zadowolony, że w końcu zdołałem wygrać i odpłacić kolegom za pracę, którą dotąd wykonali,

– powiedział po zakończeniu 13. etapu 77. edycji Vuelta a España Mads Pedersen (Trek-Segafredo).

Alex [Kirsch] przeprowadził mnie przez ostatni zakręt, 800 metrów od mety. Tempo było idealne, wystarczająco wysokie, by wszystkim było ciężko. Pascal [Ackermann] przyspieszył bardzo wcześnie, a ja wskoczyłem na jego koło. Jazda za Ackermannem sama w sobie była pełnoprawnym sprintem, więc trwał on dziś 350 metrów.

Były mistrz świata wyjawił również, że zamierza walczyć o kolejne etapowe skalpy, ale nieobecność Sama Bennetta odbiera radość z rywalizacji o zieloną koszulkę lidera klasyfikacji punktowej.

Wystartowaliśmy w tym wyścigu z planem, by wygrać etap. Teraz to się ziściło. Będę walczył, aby dodać do tego kolejne zwycięstwa. To superfajne, że mam komfortowe prowadzenie w klasyfikacji punktowej, ale równie fajnie byłoby walczyć o zieloną koszulkę z Samem [Bennettem].

Na koniec Duńczyk zakomunikował, że chociaż znajduje się w życiowej formie, nie weźmie udziału w tegorocznych Mistrzostwach Świata w australijskim Wollongongu. W jego przypadku zadecydowała chęć utrzymania właściwej równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym.

Wiem, że moja forma jest świetna, ale mam też życie poza kolarstwem, mam rodzinę w domu. Nie widuję jej dostatecznie często,

– zakończył Pedersen.

Po rozegraniu trzynastu etapów, liderem klasyfikacji generalnej 77. edycji wyścigu Vuelta a España jest Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl). Jego przewaga nad drugim Primozem Roglicem (Jumbo-Visma) i trzecim Enrikiem Masem (Movistar) wynosi odpowiednio 2:41 i 3:03.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments