Foto: SprintCycling

Richard Carapaz (INEOS Grenadiers) wygrał na szczycie Peñas Blancas etap Vuelta a España. Liderem pozostał Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl Team). 

Dwunasty etap hiszpańskiego wielkiego touru rozpoczynał się w miejscowości Salobreña i liczył ponad 192 kilometry. 3238 metrów przewyższenia skumulowane było w drugiej części, a finałowa wspinaczka na Peñas Blancas liczyła 19,0 kilometrów ze średnim nachyleniem 6,7%.

Od samego początku mieliśmy wiele ataków, ale peleton nie chciał puścić ucieczki. Zmieniło się to dopiero po prawie 50 kilometrach ścigania. Na czele pojawiła się grupka aż 32 kolarzy, w której znalazł się między innymi Łukasz Owsian (Team Arkéa Samsic). Oprócz Polaka w czołówce kręcili: Teunissen (Jumbo-Visma), Champoussin (AG2R Citroën), Battistella, Lutsenko (obaj Astana-Qazaqstan), Zambanini (Bahrain Victorious), Fabbro, Kelderman (obaj Bora-Hansgrohe), Caicedo, Shaw (obaj EF Education-EasyPost), Carapaz (Ineos Grenadiers), Bakelants (Intermarché-Wanty-Gobert), Bevin, Goldstein, Hagen (wszyscy Israel Premier Tech), Oliveira, Rojas (obaj Movistar), Vervaeke (Quick-Step Alpha Vinyl), Craddock (BikeExchange-Jayco), Brenner, Hvideberg (obaj Team DSM), Tiberi (Trek-Segafredo), Soler, Oliveira, Polanc (wszyscy UAE Team Emirates), Taminiaux, Vermeersch, Vine (wszyscy Alpecin-Deceuninck), Diaz Gallego (Burgos-BH), Canal, Iturria (obaj Euskaltel-Euskadi) i Gesbert (Arkea-Samsic).

Najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem w „generalce” był Keldermann, który tracił do Remco Evenepoela ponad czternaście minut. Peleton prowadzony przez Quick-Step Alpha Vinyl Team starał się jednak kontrolował sytuację.

80 kilometrów przed metą wielka ucieczka miała ponad 6 minut przewagi. Na nieoznaczonym podjeździe z czołowej grupki skontrował Samuele Battistella (Astana Qazaqstan Team). Akcja Włocha nie była udana i został doścignięty po kilkunastu kilometrach.

Około 50 kilometrów przed metą upadek zaliczył Remco Evenepoel, ale peleton poczekał na lidera.

W ucieczce dużo pracował Łukasz Owsian, który liczył zapewne na dobrą formę Gesberta. U podnóża Peñas Blancas (19 km długości; średnie nachylenie 6,7 %) ucieczka miała prawie 11 minut przewagi. Jako pierwsi odpadli Vervaeke, Owsian, Teunissen, Tiberi, Ituria i Battistella.

Mocne tempo dyktował Fabbro, a to powodowało, że ucieczka sukcesywnie się uszczuplała. W peletonie na czele kręcili kolarze Jumbo – Visma, a potem na zmianę wyszli zawodnicy Team Movistar.

8 kilometrów przed szczytem w czołówce byli już tylko: Fabbro, Kelderman, Vine, Carapaz, Gesbert, Brenner, Soler, Polanc i Hagen. Grupa lidera miała dziewięć minut straty. Właśnie z tej grupki na atak zdecydował się Daniel Navarro (Burgos – BH).

4700 metrów przed szczytem zaatakował Gesbert, ale reszta konkurentów jechała bardzo czujnie. Kiedy Francuz poprawił kilometr dalej udało mu się wypracować przewagę. Dość nieoczekiwanie „strzelił” Jay Vine (Alpecin-Deceuninck).

Za Gesbertem jechali Carapaz, Keldermann, Polanc i Brenner. Z tyłu zaatakował Enric Mas (Movistar), a na jego kole zostali Evenepoel i Miguel Angel Lopez (Astana).

2000 metrów przed metą Gesbert został doścignięty przez trójkę Keldermann, Carapaz i Brenner. Po chwili mocno ruszył Richard Carapaz (INEOS Grenadiers) i szybko odjechał od konkurentów.

Mistrz olimpijski nie dal się już dogonić i zaliczył swój pierwszy triumf etapowy w hiszpańskiej Vuelcie. Drugi był Wilco Keldermann (BORA – hansgrohe), a trzeci Marc Soler (UAE Team Emirates).

W grupie lidera próbowali naciągać jeszcze kolarze INEOS Grenadiers, ale Evenepoel jechał bardzo czujnie. Faworyci na metę przyjechali praktycznie na zero, a Belg bez problemu utrzymał koszulkę lidera klasyfikacji generalnej.

 

Results powered by FirstCycling.com

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments