Bora-hansgrohe

Zgodnie z przewidywaniami, 2. etap 77. edycji wyścigu Vuelta a España zakończył się sprinterskim pojedynkiem na ulicach holenderskiego Utrechtu. Jego zwycięzcą został Sam Bennett (Bora-hansgrohe), tym samym odnosząc swój drugi sukces w dotąd niezbyt udanym dla Irlandczyka sezonie.

Jeszcze przed rozpoczęciem sobotniej rywalizacji było jasne, że 31-letni Irlandczyk ma do dyspozycji jeden z najlepszych pociągów rozprowadzających w tej edycji hiszpańskiego wielkiego touru, a w osobie Danny’ego van Poppela niezwykle doświadczonego pomocnika na końcowe kilkaset metrów. Potwierdziły do zarówno wydarzenia na trasie etapu do Utrechtu, jak i słowa Bennetta już po zakończeniu zmagań.

Na początku Danny [van Poppel] pomógł mi nabrać odpowiedniej prędkości, ale czekałam moment zbyt długo i zdążyłem ją wytracić. Trochę się obawiałem, że nie zdołam się ponownie rozpędzić, ale ostatecznie udało nam się przejść z dalszych miejsc. Danny mnie rozprowadził, a wszystko, co stało się później, było dziś dziełem kolegów z drużyny. Wykonali fantastyczną pracę, dzięki której rozpocząłem finałowe kilometry ze świetną nogą,

– powiedział po zakończeniu 2. etapu wyścigu Vuelta a España Sam Bennett (Bora-hansgrohe).

Choć sprinter Bory-hansgrohe ma reputację zawodnika o bardzo kruchej psychice, podczas udzielanego po odniesionym triumfie wywiadu emanował spokojem i pewnością siebie. Jak twierdzi, pomimo trudnych kilkunastu miesięcy nigdy nie zwątpił w swoją zdolność do wygrywania sprintów w największych wyścigach kalendarza startów.

To fajne uczucie [ponownie wygrać etap na wielkim tourze]. Wiedziałem, że znowu tego dokonam, to było tylko kwestią przygotowania właściwej dyspozycji. Bardzo cieszę się z tego, że udało mi się podtrzymać schemat wygrywania co najmniej jednego etapu każdego wielkiego touru, który trwa od Vuelty w 2018 roku. Jestem też zadowolony z objęcia prowadzenia w klasyfikacji punktowej. Poziom, który w tej chwili prezentuję jest satysfakcjonujący, ale dzisiaj zrobił on różnicę w połączeniu z moim doświadczeniem.

Potencjalny rewanż czeka sprinterów już jutro, a uzbrojony w nową dawkę pewności siebie Bennett nie zamierza jeszcze spoczywać na laurach.

Jutro może nas czekać kolejny sprint. Staniemy na starcie równie głodni zwycięstwa,

– zakończył 31-letni Irlandczyk.

Po rozegraniu 2 etapów, liderem klasyfikacji generalnej 77. edycji Vuelta a España został Mike Teunissen (Jumbo-Visma). Ten sam czas ma jeszcze czterech zawodników ekipy Jumbo-Visma: Edoardo Affini, Sepp Kuss, Sam Oomen i Primoz Roglic.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments