fot. UCI WWT

Nie ma mocnych na Marianne Vos podczas Tour of Scandinavia. Holenderka wygrała, póki co, wszystkie trzy etapy i wielkimi krokami zbliża się do kolejnego kroku milowego w swojej zawodowej karierze – ćwierć tysiąca zwycięstw w imprezach UCI.

Już tylko 3 wygranych brakuje 35-letniej Holenderce do tego celu. Patrząc jednak na to z jaką łatwością zawodniczka Jumbo-Visma ogrywa rywalki to te wydają się być formalnością. Można sobie tylko zadać jedno pytanie – jak to możliwe, że weteranka szos wciąż znajduje  w sobie motywację do odnoszenia kolejnych sukcesów?

Nie mogę powiedzieć, że robi się nudno. To naprawdę satysfakcjonujące, kiedy wszystko się układa i nigdy nie jest to takie samo, to kolarstwo – musisz być czujna i skupiona. Jazda na rowerze szosowym jest jak gra, a ty musisz w nią grać jak najlepiej. Musisz działać zespołem, musisz być mądrym, a czasem może trzeba mieć szczęście. I w końcu musisz też ciężko pracować by znaleźć się na szczycie

— mówiła dziennikarzom po 3. etapie Tour of Scandinavia jego liderka.

Wczoraj rywalki próbowały znaleźć sposób na Holenderkę poprzez zgubienie jej daleko przed metą. Mimo prób to się nie powiodło, a dowieziona w peletonie hegemonka kobiecego kolarstwa nie dała nawet cienia nadziei innym zawodniczkom na odniesienie triumfu w Sarpsborgu.

Ostatni kilometr był wymagający, ale także poprzednie 60 kilometrów było dość trudne, więc myślę, że naprawdę fajny wyścig. Obserwowaliśmy wiele ataków, zwłaszcza na ostatnim okrążeniu, ciężko było utrzymać się na czele i kontrolować sytuację, ale na koniec starałam się być we właściwym miejscu. Nie jestem o wiele lepsza niż moje rywalki. Po prostu staram się być skoncentrowana na swoich celach każdego dnia, a teraz trzy razy z rzędu wszystko się udało. Poziom jest naprawdę wysoki i bardzo się cieszę, że to mi ponownie powiodło się najlepiej

— dodała Marianne Vos opisując przebieg rywalizacji i swoje odczucia.

Przed zawodniczkami jeszcze 3 etapy, z czego ten sobotni prawie na pewno zabiera szanse na triumf w klasyfikacji generalnej dla 35-letniej Holenderki. Meta ulokowana została bowiem na przeszło 10-kilometrowym podjeździe Norefjell, który powinien być kluczowym dla losów wyścigu.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments