fot. Bahrain-Victorious / bettiniphoto.net

Jest taki jeden wyścig, który w ramach przygotowań do La Vuelta ciclista a España odwiedzany jest przez najlepszych kolarzy na świecie, ale często jego zwycięzcami zostają bohaterowie drugiego szeregu. Taka właśnie jest Vuelta a Burgos.

Nie chciałbym tu być przesadnie krytyczny – w 44-letniej historii tej etapówki znajdziemy całą masę ciekawych nazwisk na liście triumfatorów. W dawniejszych czasach byli to m.in. Alex Zülle (1992), Tony Rominger (1996), Laurent Jalabert (1997) czy Abraham Olano (1998 i 1999). Problem jednak w tym, że choć w ostatnich latach wśród zwycięzców pojawili się np. Samuel Sánchez (2010), Joaquim Rodríguez (2011), Nairo Quintana (2013 i 2014), Alberto Contador (2016) czy Mikel Landa (2017 i 2021) to ten sukces nie ma przełożenia później na ważniejszy cel, czyli właśnie La Vuelta ciclista a España. Dublet w postaci generalek obu tych imprez jako ostatni ustrzelił Alejandro Valverde w 2009 roku…

Vuelta a Burgos to także zwycięzcy z drugiego szeregu. W 2012 roku jeden z największych sukcesów w życiu odniósł tu znany z pomagania Daniel Moreno, 3 lata później coś podobnego uczynił Rein Taaramäe. Specjalistą od tej imprezy jest również Iván Ramiro Sosa – Kolumbijczyk znany z fatalnej jazdy na czas i awersji do zjeżdżania potrafi się odnaleźć na tych podjazdach i wygrywał klasyfikację generalną dwukrotnie – w latach 2018 i 2019.

Dobre umiejscowienie w kalendarzu, selektywna trasa – to z pewnością ogromne plusy Vuelta a Burgos, dzięki którym i w tym roku w północnej Hiszpanii pojawi się aż 12 World Teamów i 5 jedynie Pro Teamów. W peletonie nie znalazło się miejsce dla żadnej mniejszej ekipy co jasno pokazuje jak prestiżową etapówką stał się ten wyścig.

Trasa
Pierwszy z pięciu etapów poprowadzi z samego serca Burgos, a konkretnie spod pięknej katedry, poprzez stosunkowo płaskie tereny z ledwie jednym większym podjazdem Altotero (8,4km; 6%) z powrotem do Burgos. Meta ulokowana została pod jedną z wizytówek tego miasta – monumentalnym zamkiem, do którego prowadzi podjazd Alto del Castillo (1,1km; 6,1%). To z pewnością szansa dla puncherów na zdobycie koszulki lidera, acz nie należy się tu spodziewać większych różnic.

Perfil de la primera etapa

Drugi, środowy etap Vuelta a Burgos, poprowadzi z Vivar del Cid do Villadiego. Jeśli którykolwiek z odcinków ma zakończyć się sprintem z dużej grupy to właśnie ten, bowiem na 158km brakuje większych trudności, a i meta nie została ulokowana na żadnej z hopek regionu Burgos.

Perfil de la segunda etapa

Również i w czwartek najprawdopodobniej nie poznamy jeszcze zwycięzcy klasyfikacji generalnej, ale podjazd pod Picon Blanco (7,8km; 9%) powinien solidnie przetrzebić grupę i wyselekcjonować nam kolarzy walczących o triumf w całym wyścigu. Finisz ulokowano jednak po dość długim zjeździe i małym ząbku, a zatem nie będzie to zbyt korzystna okoliczność do przypuszczenia solowego ataku.

Perfil de la tercera etapa

Nie mam bladego pojęcia co sądzić o czwartym etapie. Teoretycznie wygląda jak marzenie sprinterów, w praktyce teren się praktycznie nieustannie wznosi i opada, a ostatnie 2400 metrów to nachylenie na poziomie ponad 5%. Wydaje się, że to szansa dla ucieczki, zaś w innym wypadku ponownie powalczyć powinni puncherzy.

Perfil de la cuarta etapa

Wyścig rozstrzygnie się dopiero ostatniego dnia i najprawdopodobniej ten, który pierwszy zamelduje się na szczycie Lagunas de Neila, ten wygra całą imprezę. Zależnie od źródeł podjazd ten liczy sobie około 12km, a średni gradient przekracza 6%. Szczególnie trudne są ostatnie 3 kilometry – wówczas nachylenie nie spada poniżej 9% ani na moment, co gwarantuje praktycznie ciekawą walkę i przekraczanie mety przez kolarzy pojedynczo.

Perfil de la quinta etapa

Pogoda
Jeśli prognozy się sprawdzą to jednym z największych kreatorów wydarzeń będzie nie trasa, a aura. Praktycznie codziennie temperatury mają przekraczać 35 stopni Celsjusza, istnieje niemała szansa na burze, a porywisty wiatr ma oscylować w granicach 40-70km/h przez cały czas trwania wyścigu.

Faworyci klasyfikacji generalnej
Lista startowa obfituje w gwiazdy. Tytułu bronić będzie dwukrotny triumfator tej imprezy, czyli Mikel Landa (Bahrain-Victorious), u boku którego pojawi się genialny skład zdolny do zabetonowania wyścigu w górach. Do pracy na rzecz baska zaangażowano takich kolarzy jak Gino Mäder, Wout Poels, Santiago Buitrago czy Hermann Pernsteiner.

Swoją podróż po hiszpańskich wyścigach kontynuują gwiazdy BORA-hansgrohe. W Polsce ściga się szykujący się do La Vuelty Sergio Higuita, z kolei przez Vuelta a Burgos swoje przygotowania prowadzą Jai Hindley, Emanuel Buchmann i Wilco Kelderman. Każdego z nich stać na bardzo wysoką lokatę w generalce.

Smak wygranej w Vuelta a Burgos zna aż dwójka kolarzy Movistar Teamu. Hiszpańska ekipa jak wody potrzebuje punktów pozwalających jej na utrzymanie się w World Tourze, zatem można się spodziewać, że pojadą na dwóch liderów, a takowymi będą Alejandro Valverde i Iván Ramiro Sosa. Pierwszy może kraść bonifikaty na etapach dla puncherów, drugi kocha długie podjazdy.

O pełną pulę powalczą zapewne także kolarze INEOS Grenadiers. Pavel Sivakov i Carlos Rodríguez błyszczeli podczas Donostia San Sebastian Klasikoa, teraz dołączy do nich jeszcze Tao Geoghegan Hart. Mniej pewnie wygląda forma liderów UAE Team Emirates i Trek-Segafredo – odpowiednio João Almeida i Juan Pedro López nie kończyli ostatnio swoich startów.

Po prawie 3-miesięcznej przerwie do startów powraca Miguel Ángel López (Astana Qazaqstan Team). Zakończyła się jego saga dotycząca przemytu leków, więc Kolumbijczyk może teraz z czystym sumieniem zaprezentować się kibicom. Kazachska ekipa wysyła do walki także Vincenzo Nibalego i coraz częściej meldującego się w czołówkach trudnych wyścigów Stefana de Boda.

Warto także zwrócić uwagę na takich kolarzy jak Fausto Masnada i debiutujący w nowych barwach w ramach stażu Simone Raccani (Quick-Step Alpha Vinyl Team), zawsze wymienianych w gronie faworytów, choć niekoniecznie regularnie skutecznych kolarzy EF Education-EasyPost – Hugha Carthy’ego, Estebana Chavesa i Rubena Guerreiro, Omera Goldsteina (Israel-Premier Tech) oraz przedstawicieli drugiej dywizji – Jonathana Lastrę (Caja Rural – Seguros RGA), Mikela Bizkarrę (Euskaltel – Euskadi) czy Lorenzo Fortunato (EOLO-Kometa). Nie mam pojęcia na kogo postawią w Equipo Kern Pharma, ale w ich składzie znalazło się wielu młodych i zdolnych do niespodzianki zawodników.

Puncherzy i sprinterzy
Jako, że mamy 3 (a może nawet 4) etapy dla dynamicznych zawodników to warto poświęcić im akapit albo dwa. Już opisując trasę nie dałem zbyt wielkich szans klasycznym sprinterom, acz na przetarcie do Burgos wybrali się Fernando Gaviria i mogący co nieco namieszać Matteo Trentin (UAE Team Emirates), Martin Laas (BORA-hansgrohe), David Dekker (Jumbo-Visma), Rudy Barbier (Israel-Premier Tech) czy nadzieja gospodarzy Manuel Peñalver (Burgos-BH).

Większe szans mają sprinterzy, którzy potrafią przetrwać mniejsze trudności – np. Davide Ballerini (Quick-Step Alpha Vinyl Team), Jon Aberasturi (Trek-Segafredo), Orluis Aular (Caja Rural – Seguros RGA) czy Iván García Cortina (Movistar Team). Tego ostatniego wiązać może jednak osoba Alejandro Valverde.

W trudniejszych końcówkach szanse na etapowy triumf mają także Omar Fraile (INEOS Grenadiers), ledwie 22-letni Matevž Govekar (Bahrain – Victorious) czy Alessandro Fedeli (EOLO-Kometa). Każdy z nich musi jednak liczyć na wolną rękę ze strony swoich liderów na klasyfikację generalną.

Mój typ
Ostatnimi czasy obstawiałem dość śmiało, ale niecelnie, zatem tym razem zagram stosunkowo bezpiecznie – wyścig ponownie wygra Mikel Landa.

Transmisja
Wszystkie etapy będą pokazywane w godzinach 15:00-17:00 za pośrednictwem Eurosport Playera z angielskim komentarzem.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Turecki Bazar
Turecki Bazar

W przypadku Astany powinien Pan dopisać jeszcze nazwisko Davida de la Cruza. Ten kolarz zawsze co roku jest bardzo wysoko w Burgos.