fot. Grzegorz Trzpil

Rozegrane w ubiegłym tygodniu Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym były wyjątkowe nie tylko dla medalistów – swój debiut w tej imprezie zaliczył Cesare Benedetti (BORA-hansgrohe), który od ubiegłego roku ściga się z polską licencją.

W zeszłorocznych mistrzostwach świata we Flandrii, Cesare Benedetti po raz pierwszy w karierze wystartował w biało-czerwonej koszulce z orłem na piersi – teraz nadszedł czas na kolejny kolarski „pierwszy raz”. Zawodnik BORA-hansgrohe w ubiegłą niedzielę zadebiutował w wyścigu ze startu wspólnego o tytuł Mistrza Polski, rozpoczynającym i kończącym się w Nowym Dworze Mazowieckim. Wraz z innymi kolarzami zagranicznych ekip musiał stawić czoła zawodnikom kontynentalnych formacji – HRE Mazowsze Serce Polski i Voster ATS Team.

– Było fajnie. Trochę taki wyścig bez reguł. Oczywiście było wiadomo, że Mazowsze i Voster będą drużynami, na które trzeba będzie patrzeć, bo jeśli będą z przodu, to z tyłu nikt nie będzie ciągnął. Jak ja, „Bodi”, Owsian czy Aniołkowski skakaliśmy, to nas gonili, więc trzeba było puścić ucieczkę. Potem wiele razy próbował Łukasz Owsian, raz się udało – na początku byliśmy w sześciu, później dogonił nas „Bodi” i pracowaliśmy tylko w trzech: ja, on i Łukasz Owsian

– relacjonował po przekroczeniu linii mety Cesare Benedetti.

– Potrenowaliśmy trochę (śmiech)

– dodał.

Mimo pracy trójki kolarzy z zagranicznych ekip zawodowych, pościgowi, w którym znaleźli się Cesare Benedetti, Maciej Bodnar i Łukasz Owsian, nie udało się dogonić ucieczki Szymona Rekity i Norberta Banaszka. Choć przewaga prowadzącego duetu w końcówce drastycznie zmalała, zawodnicy z pogoni mogli powalczyć tylko o brąz, który zgarnął Łukasz Owsian. Cesare Benedetti ukończył wyścig na szóstej pozycji.

– Mieli ponad 6 minut przewagi, my też nie jesteśmy maszynami. Potem „Bodi” przestał pracować, później Łukasz i ja i zaczęliśmy skakać. W końcu zostało nas czterech, Owsian pojechał, ja byłem z Pawłem Cieślikiem i Tobiaszem Pawlakiem, tylko oni nie dali zmian aż do 500 metrów do mety

– mówił.

Po pierwszym polskim czempionacie, przyszedł czas na kolejny start Benedettiego, którym będzie rozpoczynający się dziś Sibiu Cycling Tour. Obok doświadczonego pomocnika, w barwach ekipy BORA-hansgrohe zobaczymy między innymi ubiegłorocznego zwycięzcę, Giovanniego Aleottiego.

– Teraz Sibiu Cycling Tour, jestem ciekawy, bo nigdy w Rumunii nie byłem, tak że coś innego. Mam 35 lat, więc zawsze fajnie pojechać coś nowego

– powiedział Cesare Benedetti.

Polak z BORA-hansgrohe w swoim programie ma też Tour de Pologne, który odbędzie się od 30 lipca do 5 sierpnia.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments