fot. Trek-Segafredo

Trzeci etap wyścigu Tour de Suisse kobiet zakończył się emocjonującym finiszem rozegranym głównie pomiędzy Elisą Balsamo (Trek-Segafredo) a Evitą Muzic (FDJ Nouvelle-Aquitaine Futuroscope). Oto, jak mistrzyni świata skomentowała tę zaciętą rywalizację. 

Dla Włoszki jest to piąte zwycięstwo w tym sezonie i jednocześnie pierwsze od marca, kiedy to triumfowała w Gandawa-Wevelgem.

– Ostatni kilometr był bardzo ciężki. Próbowałam robić, co w mojej mocy, ale nie było łatwo zwłaszcza z uwagi na to, że teren się wznosił. Jednak wygrałam i bardzo się z tego cieszę. Chciałabym podziękować wszystkim, którzy oglądali ten finisz – musiało to być bardzo emocjonujące, bo razem z Muzic byłyśmy bardzo blisko. Ostatni ciasny prawy zakręt wzięłam tak, że zostałam trochę zablokowana, ale na szczęście wszystko poszło dobrze

– opisywała ostatnie metry wyścigu.

Balsamo traktuje ten start jako ostatni szlif formy przed rozpoczynającym się 30 czerwca Giro d’Italia kobiet, dlatego dobra forma cieszy ją tym bardziej.

– Ten wyścig jest dla mnie bardzo ważny. Jestem tutaj po to, aby podszlifować swoją formę na Giro Donne, które zaczyna się w przyszłym tygodniu. Dlatego podwójnie cieszę się z tego sukcesu, ponieważ pokazuje ono, że moja dyspozycja staje się coraz lepsza przed Giro. Jaki jest plan na czwarty etap? Będę pomagała Lucindzie Brand w walce o klasyfikację generalną. Jutro podjazd będzie dużo dłuższy i dużo trudniejszy, a więc trzeba będzie utrzymać się w czołówce do samego szczytu

– dodała na zakończenie Elisa Balsamo.

Liderką klasyfikacji generalnej pozostał Kristen Faulkner (BikeExchange-Jayco), a pełne sprawozdanie z trzeciego etapu można przeczytać TUTAJ.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments